Wegańskie tusze do rzęs #1

Od jakiegoś czasu zbierałam się do tego wpisu, ale testowanie tuszy z moją częstotliwością malowania rzęs wymagało czasu. Jednak w końcu udało się! Chciałam zawrzeć w tym poście jak najwięcej produktów, nie mając później w kosmetyczce otwartych pięciu, a używając jednego. Stanęło na trzech, używanych na przestrzeni kilku miesięcy. Wszystkie są w kolorze czarnym i wszystkie są dostępne w polskich drogeriach.

Jeden z nich, który testowałam, niestety okazał się niewegański (ze względu na zawartość wosku pszczelego) i to dla mnie tylko kolejna cenna lekcja, żeby ZAWSZE sprawdzać składy, nawet jeżeli wiem, że marka nie testuje na zwierzętach i ma w swojej ofercie wegańskie produkty. Był to Gosh Darling Lashes, który dostałam jako dodatek do zakupów w drogerii. Ucieszyłam się, bo wiem, że GOSH nie testuje na zwierzętach i nie ma go na rynku chińskim. Szukałam również informacji na zagranicznych blogach i na jednym z nich produkt ten znalazł się na wegańskiej liście. Na innym znów natrafiłam na opinię, że GOSH ma tylko syntetyczny wosk pszczeli. Jednak nie. Beeswax, to naturalny wosk pszczeli, syntetyczny jest oznaczony jako Synthetic Beeswax, więc tusz Darling Lashes nie jest produktem wegańskim.

Na szczęście z poniższymi dwoma nie miałam tego problemu:

Catrice pogrubiająca i podkręcająca maskara Glam & Doll

maskara

Od producenta

Dzięki skręconym włoskom szczoteczki i ciemnej  fakturze, tusz zapewnia ekspresyjne pogrubienie oraz długotrwałe podkręcenie. Ta szczoteczka dotrze do każdej rzęsy i idealnie pokryje ją tuszem dla efektu doll eye.

Moja opinia

Niestety nie polubiliśmy się z tym produktem. Tusz skleja rzęsy, wręcz je oblepia. Zostawia grudki, więc później ciężko jest je rozczesać, żeby rzęsy przyzwoicie wyglądały. Efekt totalnie nie odpowiada temu, czego oczekuje od tuszu rzęs. Podkręca odrobinę, ale za to po pewnym czasie zaczyna się znacznie obsypywać. Więcej nie kupię.

 

Essence LASH mania reloaded false lash mascara

43486-Lash-Mania-Reloaded-False-Lashes-Mascara-essence

Od producenta

Tusz nadający rzęsom niezwykłej objętości oraz zapewniający efekt sztucznych rzęs. Innowacyjna szczotka elastomerowa z gwiaździstym układem włókien, dokładnie uchwyci każdą rzęsę nadając jej efekt push-up. Dzięki połączeniu wyjątkowej formuły i nowoczesnej spirali, tusz może być również używany jako maskara podkręcająca. Testowany oftalmologicznie. Dostępny w kolorze czarnym.

Moja opinia

Ładnie wydłuża i delikatnie pogrubia rzęsy, nie sklejając ich. Jak dla mnie z tych trzech tuszy daje najbardziej delikatny efekt. Myślę, że jest idealny do dziennego makijażu, kiedy chcemy, aby rzęsy były subtelnie podkreślone. Kolor jest intensywny, ładnie pokrywa moje jasne rzęsy. Trochę się obsypuje, ale bez porównania do Glam & Doll. Szczoteczka jest wygodna w użytkowaniu, łatwo dociera do najkrótszych rzęs w kąciku oka. Jak dla mnie super! Za tę cenę (około 12zł), produkt zdecydowanie godny polecenia.

 

Dziewczyny używałyście któryś z tych tuszy? Jakie są Wasze opinie? A może polecicie mi jakiś wegański tusz do rzęs, który używacie i jesteście zadowolone?

Veganama Opublikowane przez: