Wegańskie chili fasolowe

Nasza rodzina uwielbia warzywa strączkowe. Dziewczyny najbardziej ciecierzycę i czarną fasolę. My z Arkiem chyba nie umiemy wyróżnić ulubieńców, wszystkie rodzaje nam smakują. W związku z tym dzisiejsze fasolowe danie gości u nas na obiad bardzo często. Jest sycące, pożywne, zawsze wychodzi go na tyle dużo, ze starcza na co najmniej dwa dni. Oczywiście ostrość kontrolujcie według własnego uznania. Zawsze możecie dodać więcej papryczek jalapeño dla siebie (już na talerzu), a samo chilli zrobić łagodniejsze dla dzieci. Jest to przepis Arka, zdjęcia też robił on sam, więc jak widzicie moje zdolności negocjacyjne nie są takie złe! Już trwają prace nad następnym przepisem, który polubią zwolennicy kuchni RAW.

Składniki

  • 4 puszki lub ekwiwalent ugotowanej fasoli, ulubionego gatunku, mix czerwonej, czarnej, białej i pinto to nasz ulubiony zestaw
  • 4 różnokolorowe papryki
  • 1 marchewka starta na tarce
  • 1 większa cebula lub dwie średnie
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 papryczka chili w sosie adobo, posiekana drobno
  • 1 łyżeczka sosu adobo (tego od papryczki)
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego/pasty pomidorowej/przecieru
  • 1 puszka/karton pomidorów posiekanych
  • 1 puszka albo kartonik po pomidorach napełniony wodą (nic się nie marnuje)
  • 2 łyżki suszonej papryki
  • 1 łyżka papryki wędzonej
  • 1 płaska łyżka kminu rzymskiego mielonego
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne
  • 1 łyżka słodu (syrop klonowy, z agawy, cukier)
  • 2 łyżki kakao. NIE POMIJAĆ! (ewentualnie kilka kostek gorzkiej czekolady, co najmniej 72% kakao)
  • sól i pieprz do smaku
  • 2 łyżki oleju do smażenia (wedle upodobań, kokosowy nierafinowany nie pasuje)

Przygotowania

  • Cebulę, paprykę i czosnek posiekajcie. Marchewkę obierzcie i zetrzyjcie na tarce.
  • W garnku rozgrzejcie olej, wrzućcie cebulę i podsmażcie kilka minut, aż się zeszkli.
  • Dodajcie czosnek, marchewkę i paprykę.
  • Duście kilka minut, aż zmięknie odrobinę. Na tym etapie możecie dodać sól, warzywa puszczą trochę sok i się nie spalą.
  • Dodajcie koncentrat, posiekaną papryczkę, sos adobo oraz wszystkie przyprawy, wymieszajcie i podduście kilka minut.
  • Wrzućcie pomidory, wlejcie wodę i zamieszajcie. Następnie dodajcie wszystkie fasole, słód i kakao. Na koniec już tylko sól i pieprz do smaku. Zagotujcie wszystko i duście pod przykryciem na małym ogniu około 25 minut.

chilli3chilii3chilli4 chilli5Podawajcie z posiekanymi, marynowanymi albo świeżymi paprykami jalapeño, pokrojonym w kostkę awokado i łyżką wegańskiej śmietany. Do tego ulubiona kaszą (gryczana palona pasuje idealnie) lub placki gryczane i obiad gotowy.chilli7Chilli wychodzi pełen garnek, dla naszej rodziny na co najmniej dwa dni. Na drugi dzień smakuje jeszcze lepiej, trzeciego pewnie też (ale u nas już nie ma!).

Veganama Opublikowane przez:
  • Zdolny ten Twój mąż, nie dość że ugotuje, to jeszcze zdjęcia zrobi.. 😀 Wygląda pysznie! Ja jutro robię bataty nadziewane, między innymi fasolą mniam 🙂

  • Bardzo lubię chilli i z chęcią wypróbuję przepis Arka. Zdolniacha z niego 🙂 Dobrze, że g namówiłaś.

  • uwielbiam chilli, koniecznie z kakao czy czekoladą! super przepis 🙂

    • O widzisz, to tylko ja nie miałam pojęcia o tym sekretnym składniku 😀

      • Na pierwszym Erasmusie w Finlandii przytyłam prawie 10kg zajadając się Fazerowską mleczną czekoladą z chilli. Nie było lepszej na świecie 🙂
        Szczęśliwie wycofali ją ze sprzedaży. Bo i z weganizmu nici i z dbania o sylwetkę też 😉

        • 😀 No i kolejnej rzeczy się o Tobie dowiadauję! (w sensie Erazmusa, ale z tą czekoladą również)

  • Wczoraj przed pójściem spać zobaczyłam przepis, więc namoczyłam fasole – czarną i adzuki. I dzisiaj robimy 🙂

    • Super! Ciekawa jestem jak będzie smakowało 🙂 Daj znać!

      • No, moja Droga, MASTERPIECE! Smakuje super.
        Następnym razem dodam więcej warzyw i spróbuję z czekoladą zamiast kakao.
        Bombeczka. Ukłony dla Męża 🙂

  • Szukałam właśnie przepisu na takie rozgrzewające danie i lecę namoczyć fasolę! Twoje zdjęcia zdecydowanie sprawiają, że rośnie mi aptety!

    • Dzięki Dagmara 🙂 To danie zdecydowanie rozgrzewa, ale i syci 🙂 A największą jego zaletą jest to, że starcza na dłużej.

  • no chyba się skuszę na ten przepis 😀

  • Magdalena

    Lubię patrzeć na dzieci, które jedzą warzywa z takim smakiem. Widzę w nich nadzieję na lepsze jutro. 😀

    • 😀 No moje uwielbiają warzywa, choć nie wszystkie. Ale strączki jedzą ze smakiem obydwie 🙂

  • Lubię od czasu do czasu takie ostre danie sobie zrobić 😀 Ale tylko dania! Bo jak pamiętam swoją ostatnią przygodę z próbowaniem różnych typów ostrych papryk to aż ciarki mnie przechodzą 😛

  • Wygląda pysznie, lubię takie rozgrzewające dania, ale do kakao jestem jeszcze sceptycznie nastawiona 🙂

  • wygląda bardzo apetycznie, ale z drugiej strony wiem, że potem żałuję jak gotuję ostre 😛

  • magda

    Pycha! dla mnie trochę za ostre, ale uratowała mnie śmietana (nie jestem weganką). Użyłam fasoli czerwonej i „czarne oczko”, podałam z drobną kaszką orkiszową, moja 2,5latka też się zajadała. Dziękuję za inspirację!