Weganka pyta: ” Wegański makijaż, to proste!”

Kasia

Będąc na początku swojej wegańskiej drogi, zakupy kosmetyków sprawiały mi trochę problemów. Nie wiedziałam gdzie kupować, na co zwracać uwagę i jak czytać składy. To wszystko przyszło z czasem i teraz zakup wegańskich kosmetyków pielęgnacyjnych mam już opanowany. Mam swoje sprawdzone rytuały i produkty, dzięki którym ta pielęgnacja jest łatwa, a i moja łazienka nie jest wypchana po brzegi zbędnymi kosmetykami. Przyszedł więc czas produkty do makijażu. Postanowiłam porozmawiać na ten temat z profesjonalistką Katarzyną Konopą, założycielką PINK MINK Studio, pierwszego miejsca w Polsce, w którym profesjonalne makijaże wykonywane są wegańskimi, nietestowanymi na zwierzętach kosmetykami. Kasia ma na prawdę ogromną wiedzę i talent do tego co robi, więc bardzo się cieszę, że znalazła czas na odpowiedzi na moje pytania.

Kasiu powiedz nam w kilku zdaniach, czym się zajmujesz? Jak długo weganizm jest w Twoim życiu?

IMG_1673

Zajmuję się sztuką… maluję twarze – twarze kobiet, twarze dzieci. Robię to jak najlepiej potrafię świadomie wybierając produkty, które stworzone są aby przy ich pomocy kreować piękno i pomagać ludziom czuć się lepiej we własnej skórze. Dwa lata temu założyłam własną działalność – moja firma: PINK MINK Studio to pierwsze w Polsce miejsce, a właściwie nadal jedna osoba, czyli ja, wykonująca profesjonalne makijaże wyłącznie kosmetykami nietestowanymi na zwierzętach i bez składników odzwierzęcych. Makijażem interesuję się i zajmuję od bardzo dawna, ale porzuciłam to zajęcie na wiele lat ze względu na specyfikę i okrucieństwo przemysłu kosmetycznego, który zdominowany był (i w znacznym stopniu nadal jest) przez okrucieństwo.
Od prawie 25 lat jestem wegetarianką, od ponad 8 weganką, a od 5 lat także mamą wegańskiego dziecka.

Czy od dawna używasz wegańskich kosmetyków do makijażu (zarówno dla siebie, jak i w swojej pracy)?

Kosmetyki do własnego użytku zmieniałam stopniowo, najpierw mieszkając w Londynie (przez 15 lat mojego życia!), a potem już w Warszawie cały czas poszukiwałam nowych firm, znajdowałam producentów indie, czekałam… w pewnym momencie doszłam do wniosku, że marek kosmetycznych i produktów jest na tyle dużo, że jestem w stanie pracować profesjonalnie korzystając wyłącznie z kosmetyków wegańskich i jakość mojej pracy będzie na najwyższym poziomie. Dotarło do mnie, że trudności ze zdobyciem etycznych kosmetyków można włożyć między bajki, tak samo jak trudności ze „zdobywaniem” wegańskiego jedzenia. Z naszych wymówek i wygodnictwa (w przypadku kosmetyków z przywiązania do konkretnych marek czy produktów) powstają wyolbrzymiane „przeszkody” przez które nie możemy dokonać tej, jakże nieskomplikowanej i w gruncie rzeczy niewielkiej, zmiany. Wkrótce po moim „odkryciu” podjęłam decyzję o powrocie do makijażu i zarejestrowałam firmę.

13260036_2040307659528099_3692575297165744344_n
Zdjęcie: Monika Łasicka – Yumikasa Photography, Asystenka sesji Monika Kruk- Woohoo, MUA Styling & Production: Katarzyna Konopa – PINK MINK Studio Model: Anna Adamska – Rosalieeve Włosy: Monika Banaszkiewicz – Imagine Yourself, Suknia: EMMI MARIAGE EXCLUSIVE, Miejsce: Park Miniatur

Skąd czerpałaś wiedzę na temat wegańskich kosmetyków? Gdzie szukałaś informacji?

„Wiedzy” i  informacji szukałam wszędzie. Nie „posiadłam” jej w konkretnym czasie, to był wieloletni proces, ponieważ wiele lat temu informacje nie były tak łatwo dostępne jak teraz. To były w zasadzie ułamki informacji. Moje pierwsze wspomnienie to szkolenie w agencji dla makijażystek w Londynie, to było ponad 20 lat temu. Rozmawiałyśmy na temat alergii i prowadząca powiedziała, że wiele kobiet uczulonych jest na cienie do powiek ponieważ zawierają one łuski rybie i części skorupiaków i innych zwierząt morskich. To był dla mnie przełom, do tamtej pory nawet przez myśl mi nie przeszło, że w produktach upiększających mogą znajdować się przetworzone części zwierząt. To były czasy przed Internetem, kochani! Ja zdobywałam informacje przypadkowo, koncerny kosmetyczne trzymały wszystko w tajemnicy, jak najdalej od klientek, daleko od pracowników. Kolejnym etapem były rozmowy z organizacjami pro-zwierzęcymi rozdającymi ulotki przed domami towarowymi Londynu. W ten sposób dowiedziałam się o testach na zwierzętach i wiwisekcji. Wiele lat temu kupiłam sobie książeczkę o składnikach spożywczych i kosmetycznych co zmobilizowało mnie do dalszego zgłębiania tematu. W późniejszym okresie na bieżąco śledziłam rynek, a kiedy zdecydowałam się na stworzenie firmy przez kilka miesięcy godzinami czytałam wszystko to, co mogłam znaleźć w wersji papierowej i cyfrowej.

Wegańskie kosmetyki nie oznaczają dobrego składu, sama się o tym przekonałam nie raz. Czy polecasz jakieś marki do których chętnie sięgasz, a których lista składników nie jest wypełniona parabenami i konserwantami?

Wegańskie kosmetyki tworzą oddzielną grupę w której znaleźć można produkty wszelakich odmian. Od bardzo tanich marek drogeryjnych, poprzez droższe marki selektywne, marki premium, kosmetyki naturalne i wreszcie ekologiczne. Powiem być może coś zaskakującego, ale konserwanty nie zawsze są szkodliwe. Wiele z nich to najbardziej gruntownie przebadane substancje na rynku kosmetycznym! Oczywiście wystarczy zwykle jeden składnik konserwujący, nie ma potrzeby aby kosmetyk naszpikowany był tanimi substancjami syntetycznymi. Niestety potencjalnie niebezpieczne jest także samodzielne wykonywanie kosmetyków w których skład wchodzą substancje aktywne. Do wytwarzania takich produktów, do łączenia komponentów  potrzebna jest specjalistyczna wiedza biochemiczna, której nie posiada przeciętny konsument. Proste kosmetyki zrobione z produktów znajdujących się w kuchni nie będą miały negatywnych skutków, ale warto pamiętać, że żywotność kosmetyku bez środków konserwujących i wykonanego w warunkach domowych, a nie laboratoryjnych, jest bardzo krótka, a potem może być on szkodliwy.

Na naszym rynku jest bardzo wiele doskonałych kosmetyków, wiele z nich produkowana jest w Polsce. Sporo z nich zamieszczam u siebie na fanpage i instagramie i będę opisywała na blogu (wkrótce!), dobrym i sprawdzonym pomocnym źródłem jest lista firm, które otrzymały certyfikat „V” od Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!. To jedyne wyróżnienie w naszym kraju dla firm posiadających asortyment wegański. Marki jak i same produkty podlegają weryfikacji i dokładnemu sprawdzeniu, certyfikat nie jest odpłatny i konieczne jest jego coroczne odnawianie. Wiele firm produkujących naturalne kosmetyki otrzymało w tym roku certyfikat na Gali Magazynu VEGE.

kasia1
Zdjęcie: Monika Łasicka, Yumikasa Photography, Asystentka planu Monika Kruk- Woohoo, MUA: Katarzyna Konopa – PINK MINK Studio – Vegan Make Up, Włosy: Monika Banaszkiewicz – Imagine Yourself Suknia: EMMI MARIAGE EXCLUSIVE, Miejsce: Park Miniatur

Czy zauważyłaś, żeby wegańskie kosmetyki różniły się od standardowych, do których większość kobiet jest przyzwyczajona? Np. data ważności, zapach?

Tak jak wspomniałam wcześniej, w mojej opinii kosmetyki wegańskie na rynku są wystarczająco dobre aby odpowiedzieć na potrzeby większości kobiet. Niektóre kobiety na pierwszym miejscu stawiają skuteczność, inne jakość, inne z kolei zapach, skład, opakowanie i tak dalej. Dowodem na to, że właściwie każdy kosmetyk może być wegański lub „zweganizowany” jest to, że niektóre firmy zmieniają składy produktów wymieniając składniki pochodzenia zwierzęcego na roślinne. W wielu przypadkach roślinne odpowiedniki są zwyczajnie droższą opcją w porównaniu do mało lub bezwartościowych odpadów odzwierzęcych, pozyskanie jakościowo dobrych olejów lub innych wyciągów roślinnych nie jest tanie. Śmiało mogę więc stwierdzić, że w wielu przypadkach kosmetyki wegańskie mają jakościowo lepszy skład, często także skuteczniejsze działanie.

Wiele osób uważa, że wegańskie kosmetyki są bardzo drogie. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Dobre jakościowo kosmetyki zawsze będą droższe, ta zasada jest prawdziwa w stosunku do wszystkiego co można kupić: lepsza jakość = wyższa cena. Do tego dochodzi to, o czym mówiłam wcześniej, czyli zamiana taniego odpadu na składnik roślinny dobrej jakości, z tego tez powodu cena kosmetyków naturalnych jest często wyższa (i tych udających naturalne również!), wiele „zielonych” marek zastępuje wszechobecną wodę wyciągami ziołowymi o aktywnym działaniu. Zasada ta nie wyklucza oczywiście istnienia wielu drogich bubli i morza kosmetyków zupełnie nie wartych swojej ceny.

Dostępne są jednak całkiem tanie wegańskie kosmetyki, niektóre z nich mają rewelacyjne działanie. Marki drogeryjne jak: Wet’n’wild, Catrice czy Essence maja w swoim asortymencie prawdziwe perełki makijażowe przyjazne dla wegan.

12718109_2013734952185370_1363257409318999646_n
Zdjęcie: Magdalena Kata – Muma Studio,  MUAH & Styling: PINK MINK Studio, Sukienka: Harmnni, Model Violetta Domaradzka

Gdzie zaopatrujesz się w wegańskie kosmetyki do makijażu? Masz jakieś ulubione drogerie, a może sklepy internetowe?

Zaopatruje się wszędzie tam, gdzie robią to inne osoby! W drogeriach, sklepach internetowych (popularne jak mintishop, bestmakeup czy house of beauty mają w asortymencie także marki nietestujące), na stronach producentów, czasem na aukcjach internetowych.

Czy poleciłabyś nam wegańską makijażową bazę? U mnie postawą jest puder mineralny, tusz pogrubiający rzęsy, róż do policzków i pomadka.

Nie ma uniwersalnej bazy, dobranie produktów do konkretnej osoby, cery jest właściwie niemożliwe bez wglądu na skórę, zależy to od jej wieku, kondycji, stopnia nawilżenia, stopnia wysuszenia, jej wyglądu i polecanego stopnia krycia. Takiej analizy mogę dokonać jedynie widząc osobę na żywo.

Jest wiele doskonałych wegańskich tuszy do rzęs, ostatnio faworyzuję: Glamour Doll z Catrice, Better than sex z Too Faced i volume 085 od ZAO.

Lubię róże z NEVE Cosmetics, wypiekane z Milani, a teraz będę testować nowości z Nabla Cosmetics. Najlepsze pomadki drogeryjne to moim zdaniem seria MegaLast z Wet’n’wild, nawilżające i doskonałe wykończenie mają szminki z Emani, a przystępne cenowo i w dużej gamie kolorów są płynne matowe pomadki z Colour Pop.

Czy używasz jakiś niewegańskich kosmetyków? Czy wszystkie produkty, które są niezbędne w Twojej pracy mają swoje wegańskie odpowiedniki?

Świadomie od dawna nie używam niewegańskich kosmetyków, wyjątkiem są mydła w miejscach publicznych oraz pomyłki, ale jestem świadoma tylko jednego błędnego zakupu – przeoczyłam jeden składnik na opakowaniu.

A jak jest z pędzlami? Czy masz swoje ulubione marki?

Oczywiście! Kocham luksusowe pędzle marki Cozzette, ale nie posiadam całego zestawu ze względu na ich cenę. Doskonałych pędzli syntetycznych jest na rynku wiele, wybieram produkty marek mających w ofercie jedynie pędzle z syntetycznego włosia. Produkcja pędzli z włosia naturalnego jest ściśle powiązana z przemysłem futrzarskim i, podobnie jak przy produkcji rzęs np. z norek, niemożliwością jest wyeliminowanie okrucieństwa przy pozyskiwaniu włosia zwierząt. Moja strefa komfortu w tym przypadku znajduje się w dość sztywno wyznaczonym miejscu. Mam dawno kupione pojedyncze sztuki z mieszanych kolekcji i nie planuję dalszych zakupów, wspieram firmy produkujące wyłącznie z włosia syntetycznego, które nie odbiega w żadnym stopniu od naturalnego. Działanie pędzli jest porównywalne, mają większą trwałość (włosie nie wypada i nie łamie się), są hipoalergiczne, łatwe w myciu, szybciej schną, nadają się doskonale do produktów: płynnych, kremowych, sypkich i prasowanych.

Szeroko dostępne na naszym rynku są znakomite pędzle Real Techniques i Nanshy.

Na koniec chciałam Cię zapytać o plany na przyszłość. Wiem, że jesteś bardzo zapracowaną kobietą, bierzesz udział w wielu interesujących projektach. Zdradzisz nam co ciekawego masz w planach na najbliższe miesiące?

Moim planem jest działać, pracować dalej. Bardzo wiele zrobiłam przez ostatnie dwa lata, ale pragnę zrobić o wiele więcej! Robię to, co kocham i co sprawia mi ogromną radość, a przy tym, po raz pierwszy w życiu, nie mam etycznych dylematów w pracy! Z czystym sumieniem staram się sprawiać radość innym.
W najbliższej przyszłości zabieram się z kopyta za swoją stronę internetową i bloga, nie mogę uwierzyć, że do tej pory zabrakło mi na to czasu.

Równolegle z moją stałą rubryką w Magazynie VEGE, sesjami okładkowymi,  wywiadami i innymi artykułami  pracuję nad publikacjami w „normalnych” magazynach, chcę pokazywać szerszemu gronu osób, że wegański makijaż dorównuje „klasycznemu” i powinien być normą. Z łatwością możemy obejść się w dzisiejszych czasach bez kosmetyków ingerujących w życie zwierząt lub możemy zmienić bieg historii i przekonać ulubione firmy aby zweryfikowały swoje postępowanie i zakończyły działania, które z pięknem mają bardzo niewiele wspólnego.

11108332_1855563794669154_1283845940165028270_n
Zdjęcie Agnieszka Milińska – Ruda Zołza, MUAH & Styling: PINK MINK Studio – Vegan Make Up, Ubrania/ Clothes: Mint and Pepper Models: Julia Berg & Aleksandra Strykier
Zdjęcie główne: Photo: Dominika Dzikowska – Studio Miłość, MUAH: PINK MINK Studio – Vegan Make Up, Model: Monika Budzińska

Dziewczyny, a jak jest u Was z kupnem wegańskich kosmetyków? Macie jakieś trudności? A może macie wegańskich ulubieńców do makijażu? Podzielcie się koniecznie!

Veganama Opublikowane przez:
  • Dziewczyny jestem zachwycona waszym wywiadem! Dużo ciekawej wiedzy i przydatnych linków.

    Kasia jest cudowną dziewczyną i wiem, że bardzo, bardzo zaangażowaną w to, co robi. Nie tylko w makijaż, ale i weganizm. Ogromna motywacja! Ja przede wszystkim nie mogę się doczekać na Kasi wywiad z Dr. Colinem Campbellem i jej bloga! Bardzo długo już na niego czekam i cieszę się, że Kasia w końcu z nim staruje. Po cichu marzę by kiedyś mnie umalowała 😉

    Szkoda tylko, że nie wspomniała o pudrach, bo właśnie potrzebuję na biegu już jakiś kupić i nie wiem na co się zdecydować.

    Buziaki dla was dziewczyny!

    • Eve dziękujemy <3

      Ja również podziwiam Kasię i cieszę się, że znalazła czas na wywiad!

      Ja też będę teraz kupować nowy puder mineralny. Tak mnie kusi Annabelle Minerals, ale zastanawiam się, czy uda mi się dostać próbkę. Na razie tylko jeden mineralny mi odpowiadał, ale firma jest niepewna jeżeli chodzi o testy, więc chce zmienić. GOSH niestety mi totalnie nie podpasował 🙁

      • Qchniazdrowia/Magda

        Marto,
        Polecam pudry Emani. Są rewelacyjne, zarówno te w kremie jako baza, jak i kompaktowe. Warte swojej ceny, doskonały skład, wysoka jakość i przystępna cena.

    • Ja dziś wyczaiłam taką markę: http://rhea.com.pl/pudry-mineralne-c-2_25.html
      ciekawa jestem jej bardzo 🙂 chciałam się przy okazji podzielić 😀

      • Super! A czy Ty w końcu używałaś Anabelle Minerals?

        • Tak, podkładu, pudru rozświetlającego, różu i cienia 😀 wszystko bardzo fajne 🙂

    • Qchniazdrowia/Magda

      Evelina, polecam pudry Emani. są wegańskie i można je kupić w Łodzi 🙂

      • O super! Sprawdzę je. A wiesz, gdzie w Łodzi można je kupić?

        • Qchniazdrowia/Magda

          Ja kupowałam on-line, ale na ich stronie jest adres: Łódź, ul. Pomorska 41

  • Rewelacyjny wywiad! W końcu zrewiduję moje kosmetyki do makijażu i mam nadzieję stworzyć wymarzoną bazę. Do tej pory używałam głównie wegańskich kosmetyków Lily Lolo, ale nie wszystkie mi odpowiadały.

    • Reniu droga! A jakich używałaś kosmetyków Lily Lolo? Myślałam o ich korektorze do twarzy ostatnio 🙂

  • Musiałam przeczytać na spokojnie i dopiero znalazłam czas, ale oczywiste przecież że mojego komentarza nie może tu zabraknąć 😀 wywiad przeczytałam jednym tchem, mega interesujący i wielkie (a wręcz ogromne!) brawa dla Kasi że robi to co kocha w zgodzie ze swoimi przekonaniami 🙂 Ja zdecydowanie potwierdzam, że da się wykonać makijaż produktami bez składników zwierzęcych i całej tony zbędnego syfu, który tylko źle działa na naszą twarz. A przecież nakładamy to na tak delikatne miejsca jak oczy, albo na usta z których zjadamy różne świństewka. Naprawdę warto zmienić nie tylko swoją pielęgnację ale też kolorówkę i ja do tego systematycznie dążę. Mam sporo odkryć którymi na pewno się podzielę i będę kusić hehe 😉 Jeszcze raz gratuluję świetnej rozmowy!

    • A Ty używasz wegańskiej kolorówki? W sensie oprócz tuszu, o którym pisałaś, testowałaś coś jeszcze?

      Dziekujemy! Rozmowa z Kasią to była czysta przyjemność 🙂

      • Nie wątpię! 🙂

        Tak, testowałam i wciąż testuję, poza tym wiele naturalnych kosmetyków jest przy okazji wegańskich. Ale przyznaję że na tym polu wciąż jestem początkująca, więc nie mam swojej sprawdzonej bazy. Jeszcze!

  • Sama nie jestem weganką, ale wdrażam wiele wegańskich nawyków w swoje życie. Na przykład stosuję wegańskie kosmetyki, tylko zwracam uwagę na to, by skład był również dobry. Aż mnie dziwi, że Kasia nie wspomniała o kosmetykach Lily Lolo czy Annabelle Minerals, które sama bardzo lubię. Może powinnam spróbować również tych, które poleca?

    • Kasiu, zupełnie nie wiem, czemu ten komentarz mi umknął 🙁 Przepraszam Cię najmocniej. Musiałybyśmy zapytać Kasi, czemu o nich nie wspomniała. Ja sama bardzo lubię Anabelle Minerals, zresztą ich puder mineralny będzie w moich inspiracjach lipca. Świetnie się sprawdza 🙂 Z tymi kosmetykami to każdy musi indywidualnie próbować. Mi np. nie podpasował tusz do rzęs Catrice polecany przez Kasię, a znów podkład LUSH, który u mnie się nie sprawdził, pasował koleżance… A jak z trwałością Lily Lolo? Zadowolona jesteś?

      • Tak, trwałością Lily Lolo jestem chyba bardziej zadowolona niż Annabelle. Natomiast dość szybko mi się zużył – chyba że to ja zbyt wiele go na siebie nakładałam 🙂

  • Nie, ja to będę musiała przeczytać jeszcze z trzy razy. Poproszę link na maila 😀 hahaha Super wpis!!!! Brawo!!!

  • Świetny wywiad, ja dopiero zaczynam przygodę z Vege i kosmetykami nie testowanymi. Czasami zdarzają się wpadki, ale.. nie od razu Kraków zbudowano. Mam nadzieję, że z czasem uda mi się zostać weganką.

    • Na spokojnie, na wszystko przyjdzie pora. Daj sobie czas 🙂 Super, że próbujesz i stajesz się świadomą konsumentką 🙂

  • Paul

    A perły nie są wegańskie i lipa, bo małż zaliczamy do zwierząt.

  • Angelika Fornalska

    Polecam Backstage – eco salon urody. Posiadają kosmetyki, które nie są pochodzenia zwierzęcego, nie są testowane na zwierzętach. Są naprawdę idealne dla wegan.
    Kosmetyki są w 100% organiczne, naturalne. Nawet dzieciom i kobietom w ciąży można bezpiecznie wykonać taki makijaż.

  • Rafał Borowski

    Gorąco polecam salonu urody eco backstage . Świetna firma. Mają kosmetyki pochodzenia nie zwierzęcego nie testowane na zwierzętach idealne dla wegan. Świetnie nadają się do wrażliwej skóry. kosmetyki organiczne naturalne nawet dzieci mogą mieć ich makijaże, kobiety w ciąży itd. Super

  • Kinga Karina Pa

    Ja uwielbiam takie kosmetyki, Słyszałaś może o kosmetykach firmy Ecobackstage? Mają profil na fb: https://www.facebook.com/ecobackstage/
    Mają kosmetyki pochodzenia niezwierzęcego i nietestowane na zwierzętach idelane dla wegan właśnie. Ponoć nawet dzieci i kobiety w ciąży mogą robić tymi kosmetykami makijaże. Zawsze co miesiąc robię sobie zakupy właśnie z produktami tej firmy i na mnie działają świetnie.

  • Magda Gilewska

    mają kosmetyki pochodzenia nie zwierzecego,nie testowane na zwierzetach.Idelane dla wegan!!!!! polecam

  • Angelika Fornalska

    Polecam Backstage – eco salon urody. Posiadają kosmetyki, Które nie są pochodzenia zwierzęcego. Nie są testowane na zwierzętach. Są naprawdę idealne dla wegan.
    Kosmetyki są w 100% organiczne, naturalne. Nawet dzieciom i kobietom w ciąży można bezpiecznie wykonać taki makijaż.

  • Rafał Borowski

    Gorąco polecam Salon urody eco backstage. Profesjonalna obsługa klienta. Bardzo dobrze wykonane makijaże , miła obsługa. Super.