Urodzinowy przegląd zdjęciowy

30 lat minęło jak jeden dzień… Pamiętam jak kiedyś mając naście lat, myślałam sobie, że ludzie po trzydziestce są starzy i że ten licealno–studiowy czas jest najlepszy. Teraz z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że się myliłam. Nie zaprzeczam, że lata młodzieńcze były szalone, pełne wrażeń i miło je wspominam. Jednak mimo ukończonych 30 lat wcale nie czuję się staro i plany jakie mam do zrealizowania na najbliższy rok są na tyle intensywne i ciekawe, że czuję już mega ekscytację i pozytywną energię. Wielu ludzi myśli, że może być ciężko przy dwójce dzieci realizować swoje cele i pasje. Jednak ja mam zamiar podejść do tego z dużym zaangażowaniem i działać krok po kroku. Grunt to pozytwne nastawienie. Nawet jeżeli coś nie wyjdzie, to będę bogatsza o nowe doświadczenia.

W dniu urodzin poza ustaleniem celów i zaplanowaniem odbioru prezentów (niestety niektóre nie mogły być odebrane/zrealizowane natychmiastowo), wybraliśmy się rodzinnie do kilku miejsc, które miałam na swojej liście do zobaczenia. Zaczęliśmy od Sky View, czyli wjazdu na szczyt budynku Ericsson Globe. Strasznie byłam ciekawa tej atrakcji, ponieważ lubię widoki z dużych wysokości. Uczucia mam jednak mieszane. Cena nie jest najniższa- 150 SEK za osobę dorosłą, dzieci do 4 roku życia za darmo. Jak ma się do zobaczenie wiele atrakcji w Sztokholmie, dużo osób pomija to miejsce właśnie ze względu na cenę, ale możliwe, że też ze względu na odległość od centrum. Myślę, że wjazd gondolą na szczyt tego kulistego budynku największą frajdę sprawia dzieciom. Matyldzie się podobało, widziałam, że starszym dzieciom również, szczególnie sama kulista winda robiła największe wrażenie. Fakt, widoki były piękne, mieliśmy dobrą pogodę i zrobiliśmy dużo fajnych zdjęć. Z atrakcji jako takiej byliśmy zadowoleni.

Poza tym byliśmy również zobaczyć Fotografiska, czyli Muzeum Fotografii, położone nieopodal starego miasta, czyli Gamla Stan i mojej ulubionej dzielnicy Södermalm. Miejsce zdecydowanie godne polecenia, klimatyczne, pięknie położone. Wnętrza świetnie oświetlone, ciekawe wystawy. Na miejscu można zjeść w kapitalnej restauracji, a latem posiedzieć w ogródku w którym serwowane są potrawy z grilla i podziwiać piękne widoki na Gamla Stan i Djurgården. W muzeum jest też sklep w którym oprócz pamiątek można kupić piękne plakaty, albumy, gadżety dla fotografów i książki. Ja z okazji urodzin również dostałam jedną od męża! Myślę, że jeszcze nie raz tu wrócę, bardzo podobało mi się to miejsce.

Ponieważ byliśmy tak niedaleko Gamla Stan postanowiliśmy przejść się jeszcze na spacer i coś zjeść. Niestety nie zrobiłam zdjęć naszym potrawom, bo byliśmy tak głodni, że rzuciliśmy się na jedzenie. Tym razem wybraliśmy się do indyjskiej restauracji Hurry Curry. Ceny przystępne, jedzenie bardzo smaczne, wersje dań wegańskich i wegetariańskich są dostępne bez problemu.

Kierując się do domu trafiłam jeszcze na cudny sklep z rzeczami dla dzieci,  z elementami do dekoracji wnętrz i akcesoriami. Taki misz–masz skandynawskiego designu. Oczywiście nie mogłam z niego wyjść, Arek już nerwowo tupał nogą, a ja sterczałam przy każdym przedmiocie. Nie mieliśmy już tak dużo czasu, więc stwierdziłam, że pooglądam sobie jeszcze asortyment na stronie internetowej, ale uwierzcie mi było na co popatrzeć, szczególnie w dziale dziecięcym. Sklep nazywa się  E.Torndahl i znajduje się na Gamla Stan.

urodziny1

urodziny2

urodziny10

urodziny9

urodziny8

urodziny11

urodziny12

urodziny13

urodziny14

urodziny3urodziny4urodziny5urodziny637IMG_2559IMG_2561

 

Veganama Opublikowane przez: