Szczęście jest tu!

Posłuchaj

List do samej siebie

Szczęście jest tu i teraz. Nie myśl o przeszłości, nie bój się przyszłości. Dobrze wiesz, że niepokój o przyszłość może prowadzić do zaburzeń lękowych. Atak paniki? Przerabiałaś to. Czemu się tak dzieje? Masz dużo, bardzo dużo, chcesz więcej? Czy oby na pewno? Teraz jest idealnie, wszystko układa się tak jak powinno. Daj się ponieść chwili. Bądź na pomoście i ciesz się wiatrem we włosach, płomieniem, który podgrzewa Twoją kawę w czajniczku, który tak bardzo pragnęłaś i upolowałaś na wyprzedaży. Kolorem kocyka Matyldy, który jest dla Ciebie kwintesencją jesieni. Śmiechem Lili, który powoduje, że miękną Ci nogi. Jak wypowiada słowo „mama” ,kiedy wiesz, że chce się przytulić tuż przy Twojej szyi.

Ciesz się smakiem domowego chleba gryczanego, pasty z awokado i kocykiem, na którym okruszki nikogo nie martwią. Czy musi być idealnie, według planu? Przecież wiesz, że nie musi. Lubisz swoją spontaniczność, lubisz wrażliwość i nie musisz jej ukrywać jak kiedyś. Nie udawaj nikogo innego. Nie musisz robić tego co wszyscy.  Czujesz jak pięknie pachnie las? A słyszysz jak szumi woda? Przecież masz to na wyciągnięcie ręki, marzyłaś o tym. Ciesz widokiem wiewiórek skaczących po drzewach, kiedy jesz śniadanie. I sarny na drodze, kiedy wracasz z podróży. Z lisiej kity uciekającej między jagodowymi krzaczkami.

Smakuj każdy najmniejszy okruszek ciasta, które zrobił Arek. Czujesz jak śliwki rozpływają się w ustach? Przypomina Ci się dzieciństwo? Zamknij oczy i zatop się w myślach. Świat poczeka. Przestań w końcu gonić, po prostu przestań. Powąchaj jak pięknie pachnie książka, którą sobie kupiłaś, dotknij papieru, pozachwycaj się słowami, przeczytaj ją do końca.

„W życiu chodzi o coś więcej niż przyspieszenie jego tempa.”  Gandhi

Veganama Opublikowane przez:
  • Piękny post! Tak jednocześnie trudno i łatwo jest się cieszyć chwilą, możemy ją łapać co sekundę, bo wszystko może zachwycać, a jednak większość z nas ma problem, żeby skupić się na tu i teraz i doceniać chwilę. Myślę, że zostaje nam pracować nad tym i doceniać te momenty, kiedy byliśmy tu i teraz <3

    • I ja miałam niedawno taki czas, robiąc coś najbardziej relaksującego, byłam myślami przy czymś przytłaczającym i nie mogłam się skupić na przyjemności. Cieszę się jednak, że zdałam sobie sprawę z problemu i podjęłam kroki, żeby to zmienić <3 Nawet nie wiesz jaką radość mi sprawiłaś, że napisałaś ten komentarz! ps. miałam do Ciebie pisać tak w ogóle 🙂

  • Kochana! 🙂 Czasem się zastanawiam, jak to robisz że jesteś jednocześnie mamą, kucharką, fotografką, modelką, studentką, dziewczyną na koncercie ulubionej kapeli… Masz szczęście, trzymaj je! :*

    • Ja też się zastanawiam, wiesz? Ostatnio wiele osób o to mnie pyta. Nie jest to łatwe zadanie, szczególnie, że wszystkie te rzeczy są dla mnie ważne. Kiedy czuje, że jest zbyt intensywnie robie sobie przerwę. Od bycia online, od pisania. Czuję, że muszę sobie robić takie przymusowe detoksy w tym intensywnym czasie. Ale taki to już rok, sprawia wiele satysfakcji, ale jest też bardzo pracochłonny.

  • Tak! Ciągle chcemy więcej nie skupiając się na tym jak wiele mamy i jakimi jesteśmy szczęściarzami.

    • Ja bym chciała w tym momencie więcej czasu, ale myślę, że jest to do osiągnięcia w jakiś sposób 😉

      • Czas to bardzo deficytowy towar 🙂

  • Łatwo się zagubić w pędzie życia. Cieszę się, że widzisz i czujesz w jak pięknym miejscu w życiu się znalazłaś. Mimo trudności trzeba cieszyć się tym co mamy.

    • Bardzo łatwo, takie czasy niestety. Cieszę się, choć zdarza mi się zapominać. Mam teraz wymagający czas i muszę sama siebie traktować z większą troską. Zdrowie mam jedno i staram się je stawiać teraz na pierwszym miejscu.

  • Piękny list i tak mi się przypomniały słowa,które słyszę bardzo często na jodze :”nie myśl o przeszłości, ani o przyszłości,nie analizuj, poczuj to, co tu i teraz”. I nigdy nie umiałam tak w pełni zostawić tego co było i nie myśleć o tym co będzie. Ale chyba powinnam, bo to działa (nie wiem jak to nazwać?) oczyszczająco?

    • Wspaniałe słowa, tak bliskie temu co staram się wprowadzić w moją codzienność.
      Zdecydowanie działa to oczyszczająco, oj tak, tylko trzeba siebie samą przekonać do takiego myślenia!

      • Staram się, raz jest lepiej,raz gorzej 😉

  • + 10 za mądry cytat i + 20 za cudowne sielankowe zdjęcia. Jest w nich jakaś magia. W tym wszystkim jest klimat! <3

  • Martin

    Marto a ja mam do Ciebie prosbe zebys napisala jakis post o swetrach, plasczach, kurtkach, ogolnie zimowej odziezy jakiej uzywacie w waszej rodzinie. Mile widziany wglad w szafe twojego meza ;). Ja od czasu przejscia na weganizm (2 lata) mam ogromny problem co do znalezienia jakiegos fajnego plaszcza czy kurtki ktory by nie byl welniany… I raczej wolalbym uniknac chodzenia w typowej „narciarskiej” kurtce. I bardzo bym byl Ci wdzieczny za taki wpis zwlaszcza ze za miesiac lece do Kiruny, a nie chcialbym tam zamarznac ;). Pozdrawiam

    • Z miłą chęcią, moje posty na temat minimalistycznej garderoby jeszcze się pojawią, mam teraz napięty czas, ale wrócę do tematu i będę pamiętać o Twojej prośbie.

      Kiruna!! Zazdroszczę <3 Serdeczne pozdrowienia!