Świeże maski LUSH

Postanowiłam wypróbować kolejne produkty LUSH. O wcześniejszych pisałam już na blogu: LUSH 1, LUSH 2. Tym razem wybrałam dwie maseczki do twarzy. Tak na prawdę jedną z nich dostałam za darmo w zamian za 5 pustych opakowań (polityka recyclingowa firmy).  Obydwie maseczki są przygotowywane ze świeżych składników, dlatego należy je przechowywać w lodówce.

Catasrophe Cosmetics

79-Catastrophe-Cosmetic
zdj. Lush

Maseczka oczyszczająca, mająca zapobiegać „katastrofom” na buzi, dzięki jej regularnemu stosowaniu. Mogą ją stosować również posiadaczki cery wrażliwej. Jeden z bestsellerów LUSH.

Skład

  • Calamine Powder
  • Talc
  • Irish Moss Gel (Chondrus crispus)
  • Fresh Blueberries (Vaccinium myrtillus)
  • Glycerine
  • Almond Oil (Prunus dulcis)
  • Rose Absolute (Rosa damascena)
  • Chamomile Blue Oil (Matricaria Chamomilla)
  • Sweet Wild Orange Oil (Citrus sinensis)
  • Limonene
  • Alpha-Isomethyl Ionone
  • Fragrance

Plusy

Skóra po użyciu jest zdecydowanie rozjaśniona i nawilżona. Pory są zwężone. Wszelkie zaczerwienienia są „uspokojone”. Buzia wydaje się wygładzona, efekt jest na prawdę zadowalający. A do tego ma bardzo przyjemny jagodowy zapach. Dla mnie bomba!

Minusy

Dla niektórych osób minusem może być konieczność trzymania tej maski w lodówce. Jednak dla mnie jest to plus, bo aplikacja takiej zimnej maseczki, jest bardzo przyjemna. Polecam również przed nałożeniem jej na skórę, zwilżyć delikatnie twarz wodą, aplikacja będzie łatwiejsza (konsystencja jest dość gęsta).

lush90

Cena

55zł/75 gr

Opinia

Mojej skórze bardzo dobrze robi ta maseczka. Jest dość gęsta, nakłada się łatwo, jak również łatwo się zmywa. Rozjaśnia, wygładza, uspokaja, zwęża pory. Ma dobry skład, jest wegańska, pięknie pachnie. Nie mam o co się przyczepić. Trzymanie jej w lodówce nie jest dla mnie kłopotliwe. Po takim 10 minutowym odprężeniu, stosuje jeden z ulubionych olejków do twarzy i skóra wygląda na prawdę dobrze.

PRODUKT WEGAŃSKI

 

Cupcake

lush-face-mask
zdj. Lush

Maseczka dla cery problematycznej, tłustej z wypryskami.

Skład

  • Rhassoul Mud
  • Linseed Infusion (Linum usitatissimum)
  • Glycerine
  • Talc
  • Cocoa Powder (Theobroma cacao)
  • Cocoa Butter (Theobroma cacao)
  • Fresh Mint (Mentha Piperita)
  • Sandalwood Oil (Santalum austro-caledonicum vieill and Fusanus spicatus)
  • Fair Trade Vanilla Absolute (Vanilla Planifolia)
  • Spearmint Oil (Mentha spicata)
  • Peppermint Oil (Mentha piperita)
  • Limonene
  • Fragrance 

Plusy

Bardzo przyjemny zapach, łatwa aplikacja. Dobrze oczyszcza i matuje. Po zmyciu maseczki twarz jest gładka i miękka, pory zwężone. Na początku bałam się, że może być ciężko ją zmyć, ale niepotrzebnie (miałam takie doświadczenie z innym kosmetykiem LUSH, o którym jeszcze będę pisać). Po kilku zastosowaniach maseczki pojedyncze wypryski szybko się zagoiły. Zmniejszyło się też wydzielanie sebum (nie w 100%, ale efekt jest zauważalny).

Minusy

Trochę się obsypuje podczas wysychania maseczki na twarzy. Również trzeba ją trzymać w lodówce (co jak wcześniej pisałam, dla mnie jest wyłącznie na plus).

lush11Cena

55 pln/75 gr

Opinia

Ta maseczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Bardzo lubię stosować produkty z glinką (ta zawiera czerwoną), więc i tu się nie zawiodłam. Efekt zmatowionej i wygładzonej skóry, widoczny już po pierwszym zastosowaniu. A jeszcze do tego zmniejszone wydzielanie sebum. Dla mnie bomba! Nawet to obsypywanie mi nie przeszkadza, przy takiej ilości zalet. Zdecydowanie produkt wart zakupu, szczególnie przy cerach problematycznych.

PRODUKT WEGAŃSKI

 

Tym razem LUSH mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. To głównie dzięki temu, że wcześniej poświęciłam czas na przejrzenie składów i działania kosmetyków. Dobrałam produkty do swoich potrzeb i wymagań, więc nie było wpadek jak na początku. I tak Wam polecam robić, bo niestety nie wszystkie kosmetyki tej firmy są tak zadowalające co do składów!

Veganama Opublikowane przez:
  • niestety tak jest w niektórych firmach że nie wszystko złoto.. 😉 ale fajnie że te maseczki mają w porządku skład i się sprawdziły. Też chętnie nałożyłabym taką chłodną maseczkę na buzię!

    A maseczkowe selfie mistrzunio, pierwsza klasa 😀

    • Bardzo się sprawdziły i chyba się przekonam do ich świeżych maseczek, bo robię często, więc się nie zmarnują. A ponoć jak się robi tą czekoladową regularnie, jest znaczna poprawa cery, no ale zobaczymy jak zużyje pudełeczko do końca 🙂

      Selfie masterem nie jestem, ale wyszło chyba przyzwoicie 😉

      • Nie dość, że czekoladowa, to jeszcze wpływa na poprawę stanu cery, bajka 😀 a selfie świetne, nawet z „umorusaną” buzią jesteś śliczna ;))

  • Dorota Smyk

    gdzie w pl można kupić produkty lush?

  • Pingback: Migawki sierpnia |()