Pudry mineralne recenzje

Pudry mineralne zaczęłam stosować stosunkowo niedawno. Przekonała mnie do nich Feminine podczas analizy urodowej, którą ma w swojej ofercie. Szukałam czegoś co nie będzie tak ciężkie jak podkład, a jednak będzie trochę przykrywało niedoskonałości na twarzy (taki minimalny makijaż). Kremy BB jakoś mi się nie sprawdzały, składy nie zachwycały, więc zdecydowałam się spróbować czegoś nowego. Do tej pory wypróbowałam trzy. Dziś dzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat.

Gosh Mineral Powder puder3

To był mój pierwszy puder mineralny. Musiało mi chwilę zająć, aby odpowiednio go aplikować. Początkowo nabierałam za dużo na pędzel i powstawały takie miejsca, gdzie znacznie zbierał się nadmiar. Później gdy stosowałam go mniej, to już wyglądało to ok, ale tylko na samym początku. Zobaczcie jakie widzę jego plusy i minusy:

PLUSY

  • Mocne krycie
  • Duży wybór kolorów
  • Atrakcyjna cena
  • Dostępność (jest w wielu drogeriach)
  • Jest bardzo wydajny

MINUSY

  • Nie matuje na długo
  • Zbiera się w załamaniach (nawet po nałożeniu niewielkiej ilości) i staje się widoczny

SKŁAD

  • Titanium Dioxide
  • Mica,
  • Boron Nitride. CI 77492 (Iron Oxides),
  • Aluminum Hydroxide,
  • Magnesium Stearate. CI 77491 (Iron Oxides),
  • Zinc Stearate. CI 77499 (Iron Oxides),
  • Capryloyl Glycine

CENA

  • około 40 PLN/8g

Nie przekonał mnie ten puder, dlatego, że po kilku godzinach było go bardzo widać (a tego właśnie nie chciałam). Próbowałam nakładać go na różne sposoby, ale nic z tego. Później już po wypróbowaniu innych, wiedziałam, że nie chodziło o sposób aplikacji, tylko po prostu nie był to produkt dla mnie.

Bare Minerals Mattepuder1

To był mój drugi zakup pudru mineralnego. Nie zraziłam się po GOSH-u i dość spontanicznie zdecydowałam się na zakup popularnej w Szwecji marki Bare Minerals. Kupiłam wersję matującą. Niestety później okazało się, że marka jest niepewna pod względem testowania na zwierzętach. Samo Bare Minerals nie testuje, ale już siostrzana marka tak, więc na liście Logical Harmony nie jest oznaczona jako 100% cruelty free. Liczę, że coś z tym zrobią, bo puder jest naprawdę świetny.

PLUSY

  • umiarkowane krycie (duży plus dla osób, które lubią delikatny, naturalny look)
  • nie jest widoczny na twarzy (pięknie stapia się ze skórą)
  • nie zbiera się w załamaniach
  • matuje umiarkowanie długo (dłużej niż GOSH)

MINUSY

  • cena
  • niepewna sytuacja co do testowania na zwierzętach 🙁
  • dla niektórych może być zbyt delikatny

SKŁAD

  • Titanium Dioxide,
  • Zinc Oxide
  • Lauroyl Lysine
  • Silica
  • Calcium Silicate
  • Soil Minerals

CENA

  • 139 PLN/6g

To jak puder wygląda na skórze bardzo mi odpowiada, niestety niepewna sytuacja co do testowania zniechęciły mnie do kolejnego zakupy. Cena również jest dość wysoka, więc szukam dalej.

Anabelle Minerals Pretty Mat

puder2

Ostatni zakup, wykorzystane całe pudełeczko i już w głowie zakup kolejnego. Kupiłam go, ponieważ czytałam wiele pozytywnych opinii i postanowiłam spróbować. Nie zawiodłam się. W sklepie w Warszawie dobrałam sobie odpowiedni odcień, który jest dobry dla mojej jasnej cery. Kryje i matuje w średnim stopniu (coś między GOSH, a Bare Minerals). Zdecydowany faworyt z tej całej trójki, również ze względu na cenę!

PLUSY

  • umiarkowane krycie
  • atrakcyjna cena
  • nie jest widoczny na skórze po kilku godzinach
  • nie zbiera się w załamaniach
  • matuje umiarkowanie długo (dłużej niż GOSH)

MINUSY

  • Efekt matowienia skóry mógłby trwać dłużej (ale i tak jest nieźle)

SKŁAD

  • Mica
  • Titanium Dioxide
  • Zinc Oxide
  • Iron Oxides

CENA

  • około 35 PLN/4 g

Podsumowując, z całej trójki nawyżej oceniam Anabelle Minerals. Stosunek ceny do jakości jest w porządku. Efekt krycia taki jak chciałam (nie za mocny, wręcz delikatny, ale to co trzeba zakrywa). Zapewne będę testować jeszcze inne pudry, ale na ten moment ostatnia polska propozycja jest dla mnie najlepsza.

Dziewczyny, a jakie są Wasze ulubione pudry mineralne? Macie swoje ulubione marki?

 

Veganama Opublikowane przez:
  • Ja od kilku lat jestem wierna Lily Lolo, chętnie spróbowałabym AM, ale nie mam ich stacjonarnie i ciężko jest dobrać odcień online. Jak będę miała okazję, na pewno go kupię:)

    • Mam wielką ochotę na Lily Lolo, a jeszcze jak są sprawdzone i polecasz, to chyba się skuszę 🙂 Dzięki!

  • Anabelle Minerals mój faworyt! Ja zdecydowałam się na wersję kryjącą i używam jej już od paru dobrych miesięcy. 😉 Moja skóra się z nim polubiła, choć nie widzę jakiś oszalamiających efektów, na moje potrzeby to wystarcza. Fajny skład i naturalny wygląd cery po nałożeniu, a na tym mi zależy najbardziej. Polecam też róż tej marki, używam odcień ROSE i sprawdza się naprawdę fajnie! Pozdrawiam cieplutko! 🙂

    • Piąteczka Klaudia 🙂 Co raz więcej nas łączy 😉 A na róż zerknę przy okazji, jak będę w sklepie w Warszawie! Dziękuję!

  • U mnie też króluje AM, ale pewnie dlatego że innych nie próbowałam 😉 od tego zaczęłam a że dobrze się sprawdził to już nie szukałam. Pudry mineralne Ethernity ponoć są super 🙂

    • Ja mam chętkę na Lily Lolo, może coś zakupię w październiku w Warszawie, bo mam koncóweczkę 🙂 Dziękuję za polecenie! Zapamiętam 🙂

  • Magdalena

    Jestem zielona. Odkąd cera mi się poprawiła stałam się osobą leniwa do malowania i mam dość ubogą kosmetyczkę. Uwielbiam za to kosmetyki Dr Hauschki. W jakich sklepach znajdę ostatni puder? 😀

    • Puder znajdziesz w sklepie firmowym Anabelle Minerals w Warszawie na Mokotowskiej, również w internecie, ale zdecydowanie najlepiej dobrać sobie odcień na miejscu. Masz możliwość podjechać do tego sklepu?

  • Mameska

    Uwielbiam minerały 😀 Niedawno skusiłam się na puder mineralny mojej ulubionej marki Laura Mercier. Jest genialny (jak i wszystkie inne produkty które tej marki miałam)! Jedynym minusem jest zwalająca z nóg cena. Około 222zł za 12gram. :/

    • O rany, no to faktycznie cena wysoka! Ale warto inwestować w dobre kosmetyki. Z ciekawości zajrzę co to za cudo 🙂

  • Ja z Gosha byłam bardzo zadowolona, niestety wycofali go z drogerii Superdrug i musiałam szukać czegoś innego. Niestety kiepsko mi idzie. Koło Bare Minerals zawsze przechodzę na lotnisku, oglądam testuję i nie mogę się zdecydować. Szkoda, że mają taką niepewną sytuację z tym testowaniem. Annabelle Minerals bardzo bym chciała wypróbować. Muszę jednak z tym poczekać na przyjazd do Polski, bo zupełnie nie umiałambym wybrać koloru kupując go online.

    • No z tym doborem koloru ciężko tak przez internet :/ Ja właśnie dzisiaj będę musiała coś kupić, zastanawiam się nad Lily Lolo albo znów wezmę Anabelle 🙂