Projekt Dzik

Nowy projekt moi drodzy. Wracam do formy po kontuzji i jak nigdy wcześniej jestem bardzo mocno zmotywowana do działania. Na Walentynki mój mąż zamiast kwiatów i czekoladek zapisał mnie na półmaraton Woman’s Health w Sztokholmie. Tak, tak, ten sam, którego nie udało mi się przebiec w zeszłym roku właśnie przez kontuzję. To moje wielkie marzenie już od dawna, więc tym razem chcę dopiąć swego. Mam trochę obaw, bo kilka dni temu na rehabilitacji okazało się, że znów coś się dzieje z kręgosłupem lędźwiowym, więc wpadłam w lekką panikę. Jednak robię wszystko, aby zapobiec przeciążeniom, rozciągam się, roluje i dbam o odpoczynek (tak, tak zaczęłam się kłaść dużo wcześniej spać).

Do tego mój mąż postanowił sprawić mi prezent z okazji Dnia Kobiet (trochę przedwcześnie) zapisując mnie na kolejny bieg w Sztokholmie (chyba nici z kwiatków…), więc jeszcze w tym miesiącu mam zamiar podejść do biegu znacznie krótszego, bo na 8 km. To będzie mój pierwszy uliczny bieg w Szwecji, więc na pewno będę miała tremę.

Jak widzicie nie mam wyjścia, dwa biegi przede mną. Fajnie by było je przebiec, fajnie byłoby ujędrnić ciało i czuć się dobrze w swojej skórze. Dobrze jest też mieć w tym wszystkim wsparcie bliskich osób, które rozumieją te zmagania, częste treningi, czasem zmęczenie i zwątpienie. Właśnie dlatego powstał PROJEKT DZIK. Zobaczcie dalej na czym polega i co będzie się działo przez najbliższe tygodnie.

O co chodzi?

Projekt dzik, to wspólny projekt trzech różnych osób. Każda ma w nim inny sportowy cel, jednak najważniejsze jest dla nas, aby wzajemnie się wspierać i motywować w działaniach. To projekt przyjaciół, którzy chcą, aby tym razem się udało. Udało się przebiec półmaraton, zrobić życiówkę na 5 km, czy wziąć udział w triathlonie. Każdy z nas boryka się różnymi problemami w osiągnięciu naszych założeń. Mamy dużo obowiązków, prace, czasem przydarzą się kontuzje, wyjazdy, spadek formy. Jesteśmy od siebie bardzo różni, trenujemy o różnych porach dnia, jesteśmy na innym poziomie w treningach. Ten projekt jest po to aby pokazać, że każdy może dojść do upragnionego celu. Że każdy w tym zabieganym życiu, mając wsparcie bliskich i dużo silnej woli jest w stanie spełnić swoje marzenie.

Kto bierze udział w projekcie?

W projekcie biorą udział trzy osoby. Angelika, która prowadzi bloga A Dreamer’s Life, Arek, mąż Angeliki, którego vlogi możecie znaleźć na tym kanale oraz ja, Marta Veganama.

Skąd ta nazwa?

Nazwa wpadła nam do głowy spontanicznie. Zaczęło się od Arka, bo to on rzucił hasło „będę dzikiem” i tak przylgnął do nas ten tekst. Postanowiliśmy, że Projekt Dzik to jedyna słuszna nazwa na nasze wspólne sportowe działania.

Ile będzie trwał projekt?

Dopóki nie będziemy dzikami!!! Nie chcę określać dokładnych ram czasowych, bo teraz w naszych życiach dużo się dzieje. Przed nami starty w różnych zawodach, Angelika i Arek wyruszają w podróż życia do Australii, a w my powoli planujemy wyprawę po Szwecji. Póki co mamy ustalony terminarz różnych wydarzeń sportowych i jego się trzymamy. Wiosna i początek lata 2017 to bardzo uogólnione ramy czasowe na pierwsze cele.

Jak często będą wpisy?

Będziemy się starali, aby wpisy pojawiały się co dwa tygodnie.

Kiedy więcej informacji o treningach, diecie?

To mój pierwszy wpis z projektu. Angelika dziś opublikowała swój, a Arek jest w trakcie przygotowań vloga, który pojawi się w przyszłym tygodniu. W kolejnych wpisach dowiecie się więcej szczegółów z naszych treningów, co jemy, kiedy ćwiczymy. Dziś chciałam Was wprowadzić do naszego projektu.

Obserwujcie nas na blogach, vlogach i oczywiście dajcie znać co sądzicie o naszym projekcie. Wasze wsparcie również mile widziane!

Zdjęcia we wpisie pochodzą z wydarzeń organizowanych przez Nike Sverige.
Veganama Opublikowane przez: