Najlepsza kawa w Lublinie

Do Lublina trafiliśmy przy okazji naszego pobytu w Łubinowym Wzgórzu. Byliśmy w tym mieście aż dwa razy, mimo bardzo krótkiego czasu, jaki spędzaliśmy w tych okolicach. Bardzo spodobało się nam w Lublinie. Leniwie spacerowaliśmy po mieście, zatrzymując się w kawiarniach, małych sklepikach i robiąc zdjęcia w ciekawych miejscach. Lublin2Lublin5Lublin02Lublin03Lublin04Lublinek

Duże wrażenie zrobiły na nas kawiarnie w tym mieście. Postanowiłam więc, więcej napisać o dwóch, które najbardziej przypadły nam do gustu i zaserwowały najlepszą kawę w mieście.

Kawka Cafe

Pierwszym miejscem w jakim wylądowaliśmy w Lublinie była Kawka Cafe. Klimatyczna, kameralna, pełna ciekawych plakatów i oldschoolowych mebli. Szybko poczuliśmy się tu bardzo dobrze. Do wyboru chemex, drip, aeropress i french press. Wybieramy kawę i rozsiadamy się fotelach, planując dalszą trasę spaceru po Lublinie. Na miejscu można również zjeść ciasta z pobliskiej restauracji Umea. Ale o tym później!

ul.  Narutowicza 33, Lublin

Lublin6Lublin7Lublin01

Kap Kap Cafe

Do Kap Kap Cafe traliśmy drugiego dnia naszego weekendowego pobytu w okolicach Lublina. To również bardzo klimatyczna kawiarnia prowadzona przez prawdziwych pasjonatów kawy. Ponoć właściciele są znani ze swej wiedzy i zamiłowania do kawy. Aeropress, drip, chemex, syfon i dedykowana im kawa, tego możecie spodziewać się na miejscu. Poza tym minimalistyczny wystrój, spokój, rowery, na prawdę świetny klimat. Ciężko było mi wyjść z tej kawiarni, absolutnie wszystko mi w niej pasowało. Profesjonalizm, pasja, wyczucie smaku, ach… chętnie bym wróciła do Lublina, chociażby to tego miejsca na jedną małą filiżankę aromatycznej kawy.

ul. Okopowa 9, Lublin

Lublin12Lublin13Lublin10Lublin169Lublin14Lublin15lublin90

Bardzo miło spacerowało się po Starym Mieście, trasą do zamku, sam zamek również wywarł na nas pozytywne wrażenie. Bramą Krakowską, która jest symbolem Lublina, przeszliśmy chyba z 10 razy, jak szukaliśmy kilku miejsc. Nieopodal ma swoją siedzibę Informacja Turystyczna, w której można dostać prospekty, z tym co warto zobaczyć na miejscu. Nie byłabym sobą, gdybym nie wstąpiła po mapkę. Zawszę tak robię jak coś zwiedzamy (to chyba sentyment po latach studiów na Wydziale Geografii).  Całkiem przypadkiem trafiliśmy na sklepik zielarski i z kosmetykami naturalnymi, w którym zakupiłam oleje do pielęgnacji i kilka brakujących kosmetyków. Arek był zachwycony tymi wizytami!

lublinLublin4Lublin19Lublin20 Lublin009lublin888Jeszcze tylko piwko z lokalnego browaru dla mojego taty i mogliśmy wracać do Warszawy.

Lublin21 Lublin22

Veganama Opublikowane przez: