Mleka roślinne z Soyabelli

Moja przygoda z mlekami roślinnymi (czy napojami roślinnymi) zaczęła się już dawno temu od kupowania gotowych.
Chyba pierwszym, jakie kupiłam, było mleko sojowe. Zupełnie nie patrzyłam na skład, po prostu chciałam spróbować, czy da się to pić. Zasmakowało. Później były eksperymenty z ryżowym, migdałowym, smakowym sojowym. Robienie kawy z tymi mlekami kończyło się różnie, a właśnie do tego porannego napoju w tamtym czasie używałam go najwięcej. Później zaczęłam interesować się składem mlek i odstawiłam większość popularnych marek i długo byłam wierna EnerBio z Rossmanna. Cena ich mlek była najlepsza, skład super, a jak była promocja kupowałam od razu całą półkę i miałam zapas na długi czas za ekstra pieniądze. Później przyszedł czas na robienie mlek samodzielnie. I tu również prób było wiele. Nie zawsze te mleka były smaczne, czasem za gęste, nie nadawały się np. do kawy, jedynie do koktajli. Już w pewnym momencie nie mogłam patrzeć na gazę i jak myślałam, że znów mam robić mleko samodzielnie, to robiłam wszystko, żeby tylko opóźnić ten proces. Będąc w Szwecji w pewnym momencie przestałam robić sama te napoje i prowadząc spis wydatków, zobaczyłam ile pieniędzy na to idzie. Tutaj mleka są w podobnej cenie, może odrobinę droższe. Ale jak kontroluje się wydatki i zrobi zestawienie z kilku miesięcy to nie wygląda to dobrze. Stwierdziliśmy, że coś trzeba z tym zrobić, ze względu na finanse, ale też ze względu na zdrowie. Matylda pije ogromne ilości mleka roślinnego, a jednak nie zawsze jest dostępne w sklepie mleko ekologiczne albo niedosładzane. Poza tym ja również używam tego napoju do koktajli, kawy, czy jakichś innych potraw np. naleśników. Więc ilości są naprawdę duże. Długo się zastanawialiśmy jakie urządzenie kupić, jest ich trochę na rynku, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na Soyabellę. Patrząc teraz z perspektywy czasu uważam to za zdecydowanie trafiony zakup. Koszt takiego urządzenia to 650 zł w Polsce, w Szwecji trochę taniej. Można w nim zrobić wiele rzeczy. Poza mlekiem na ciepło, mlekiem na zimno, zmieleniem kawy, można przygotować zupę, pastę warzywną, tofu. Możliwości jest wiele i jak już ktoś ma Soyabellę, zachęcam do próbowania różnych opcji. Ja mam zamiar poeksperymentować teraz z zupami. Ale wracając do mlek. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła ile kosztuje taki domowy napój. Tak więc zmierzyłam ile ziaren ekologicznej soi potrzebuje na 1,3 l mleka i policzyłam. Wyszło mi, że jedno mleko to koszt 4 SEK, czyli koło 1.8 PLN. Natomiast domowe mleko owsiane z ekologicznych ziaren owsa to koszt 2 SEK , czyli 0.9 PLN. Oczywiście jak dodajemy jakiś słód to koszt wzrasta, ale jednak jest to nieporównywalnie mniej niż sklepowe, a i składniki tego mleka kontrolujemy sami. Ja znalazłam tutaj taką firmę, która ma wyłącznie ekologiczne ziarna i tego się trzymam. Przygotowanie takiego mleka to chwila. Jeżeli chcemy mleko na ciepło to czas wyniesie około 15 min, a na zimno może z 5 min. Oczywiście po uprzednim namoczeniu ziaren, orzechów czy pestek. Urządzenie czyści się łatwo. Polecam zrobić to od razu po przygotowaniu mleka, gdyż nic nie zasycha i łatwo pozbyć się resztek. Poniżej przedstawiam kilka przepisów wypróbowanych mlek. Polecam samemu poeksperymentować, jednak każdy ma inny smak. Moja rodzina uwielbia kokosa, więc często robię miksy. Np. jaglano-kokosowe, ryżowo-kokosowe. Do kawy wg. mnie najlepiej sprawdza się sojowe i owsiane, dosładzane daktylami i z dodatkiem wanilii. Mleko można przechowywać 4-5 dni szczelnie zamknięte w lodówce, ale u mnie schodzi w 1-2 dni. Próbujcie, warto, bo mleka wychodzą przepyszne!

 

 

PRZYGOTOWANIE

na ciepło

  • dodać wodę do dzbanka Soyabelli, ja dodaję zawsze 1.3 l, bo nie lubię zbyt gęstych mlek
  • włożyć składniki do sitka do robienia mleka np. ziarna, daktyle (bez cynamonu, wanilii, syropów- te po przygotowaniu mleka)
  • dokręcić szczelnie sitko do części z ostrzami, zainstalować do czajnika
  • włączyć program „milk”, po 15 minutach jest gotowe
  • warto moduł z ostrzami i sitko odstawić do plastikowego pojemnika, zawsze odcieka jeszcze trochę mleka
  • dodać swoje ulubione dodatki i zamieszać

na zimno

  • dodać wodę do dzbanka Soyabelli
  • włożyć składniki do sitka do robienia mleka np. ziarna, daktyle (bez cynamonu, wanilii, syropów- te po przygotowaniu mleka)
  • dokręcić szczelnie sitko do części z ostrzami, zainstalować do czajnika
  • włączyć program „mill” i powtórzyć czynność kilka razy (6-10)
  • wyjąć moduł z ostrzami i sitko do odcieknięcia
  • dodać ulubione dodatki

 

 

PRZEPISY

 

Mleko sojowe na ciepło (najlepsze do kawy)

1.3 l wody

1 miarka ziaren soi namoczonych przez noc

4 daktyle

 

Mleko ryżowe (delikatne dobre do koktajli)

1.3 l wody

1,5 miarki suchego ryżu, namoczonego wcześniej przez noc

2-3 łyżeczki słodu lub 2-3 daktyle (syrop kolonowy, syrop z agawy, wyciąg ze stewii, jak to lubi)

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego dodanego po ugotowaniu mleka  (ja używam takiego w proszku, nie polecam tych na bazie alkoholu)

 

Mleko owsiane na zimno (ulubione mleko Matyldy, dobre do kawy)

1.3 l wody

Pełna miarka suchych ziaren ekologicznego owsa namoczonych przez noc (ich objętość się zwiększa, ale miary podaje zawsze przed namoczeniem)

4 daktyle

 

Mleko z orzechów brazylijskich na zimno(bardzo wyraźne w smaku) 

1.3 l wody

1,5 miarki orzechów brazylijskich namoczonych przez noc

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

3 łyżeczki syropu z agawy

 

Mleko z nerkowca na zimno (delikatne, świetne do koktajli)

 

1.3 l wody

Pełna miarka orzechów nerkowca namoczonych przez noc

3 łyżeczki syropu klonowego

szczypta cynamonu w proszku

 

Mleko z ryżu brązowego i wiórków kokosowych na ciepło (wyraźniejsze w smaku, niż ze zwykłego ryżu)

 

1.3 l wody

1/3 miarki ryżu brązowego namoczonego przez noc

Wiórki kokosowe dosypać do pełnej miarki (tutaj polecam popróbować z proporcami, ja lubię smak kokosa, więc dałam go więcej)

3 daktyle

 

Mleko z kaszy jaglanej i wiórków kokosowych na ciepło (faworyt Matyldy, dobre do koktajli, ja również je lubię pić samo)

 

1.3 l wody

1/3 miarki kaszy jaglanej namoczonej przez noc

Wiórki kokosowe dosypane do pełnej miarki

3 daktyle

 

Mleko z nerkowca
Mleko z brązowego ryżu i kokosa
FullSizeRender
Mleko jaglano kokosowe
Słody i dodatki
Veganama Opublikowane przez:
  • O raju, no to teraz już po mnie! Muszę to mieć :). Nie wiem jakim cudem nigdy wcześniej o tym urządzeniu nie słyszałam. Jakie Ty mleka w tym wyczarowałaś. W życiu by mi nie przyszły do głowy takie połączenia. :*

    • Możliwości jest wiele. Ja mam wrażenie, że nie wykorzystałam tej maszyny w pełni. Muszę się wziąć za zupy! Jestem pewna, że będziesz zadowolona z Soyabelli 🙂

      • A robiłaś w niej tofu? Podobno też można.

        • Można, ale trzeba dokupić dodatkową część 🙂 Jeszcze się nie zabrałam za to.

          • Łee myślałam, że wszystko już w komplecie jest. No nie wiem, te zupy jakoś mnie nie przekonują. Ale na mleko się nakręciłam 🙂

          • W sensie takie zupy kremy. Bo to Ci zagotuje i zmiksuje wszystko. Nie lubisz takich? Powiem Ci, że ja kupiłam to głównie dla mleka, ale przepadam za zupami kremami i z tym powinno być szybciej i sprawniej. Popróbuję 🙂

          • Nawet lubię, ale nie szaleję za nimi :D. Jutro mam w planach ugotować zupę z gruszki i pietruszki. Wiesz, przepis z naszej ulubionej książki :)). Pewnie to urządzenie dobrze by się przy tym sprawdziło. Słuchaj to może ty też ją jutro ugotuj i akurat będziesz mogła przetestować Soybellę 🙂

          • Namówiłaś mnie 😀 Mnie długo przekonywać nie trzeba! Będzie jutro zupa z gruszki i pietruszki 🙂

          • Super, to daj znać jak wyszło 🙂

  • Małgosia

    a jaka jest objętość miarki?

  • szaleństwo, tyle możliwości. Jak na razie spróbuję to mleko z rossmana, nie wiedziałam, że ono właśnie ma najlepszy skład, bo faktycznie, te co kupuję, to szkoda nawet czytać etykietek i łudzić się, że to zdrowe 🙂 Ja używam praktycznie tylko do kawy, więc nie potrzebuję go dużo, ale kto wie, może kiedyś taka cud-maszyna się przyda 🙂

    • Ja jak to ja, proponuję metodę małych kroczków. Najpierw polecam zrobić samodzielnie bez maszyny. Bardzo lubię przepisy Olgi. Jak od nich właśnie zaczynałam. http://www.olgasmile.com/mleko-migdalowe.html Oczywiście w międzyczasie próbuj gotowych. Rossmann ma na prawdę smaczne te mleka. A może za jakiś czas będziesz chciała się skusić na Soyabellę 🙂

  • Cotakpachnie?

    super wszystko wygląda ale jestem ciekawa czy rzeczywiście to tofu da się w nim zrobić, jak te zupy wychodzą?

    PS i link nie działa..

    • Jak dokupię tę część do tofu, to dam znać. Na razie nie próbowałam. A jeżeli chodzi o zupy to ja jestem zadowolona. Zbieram się do posta na temat zup przygotowywanych w Soyabelli.

      Link już poprawiony 😉

  • dobra

    Hej, właśnie zrobiłam swoje pierwsze mleko w tym urządzeniu- wybrałam ryżowe. Ale wyszła mi taka papka z tego a nie mleko ;/ Nie wiem czy moim błędem było też namoczenie daktyli – ty je namaczasz czy od razu wrzucasz takie „suche”?
    Jutro spróbuję z nerkowcami, może wyjdzie mi coś lepszego 😉

    • Hej! Ja wrzucałam zawsze suche. Nigdy mi nie wyszła papka hmmm
      A jakie dałaś proporcje i jaki ryż?

      Z nerkowca wychodzi pyszne mleko, a próbowałaś z migdałów?

      • dobra

        Dałam pełną miarkę i 1,3l wody. Moze spróbuje jeszcze raz z mniejszą ilością ryżu i bez namaczania daktyli.
        Z nerkowców robię jutro, migdałowy jest jest kolejny na liście. Najważniejsze jest dla mnie znalezienie odpowiedniego do kawy, wczesniej z kartonika piłam właśnie ryżowe, dlatego od niego zaczęłam.

  • Meg z 3jezyczki.pl

    Och, jak się cieszę, że znalazłam Twojego posta! Mam soyabellę od ponad pół roku i głównie robię mleka na zimno – z nerkowców, z migdałów, z orzechów laskowych. Czasami robię sojowe, ale odkąd naczytałam się, że soja jednak jest „fe”. to straciłam do niej serce. Kiedyś spróbowałam zrobić ryżowe, ale wyszła mi okropna papka – gęste i mdłe. Chciałabym spróbować jeszcze raz – może z Twojego przepisu, dam znać co mi wyjdzie :))

    • Cieszę się Meg!

      Ja też nie robię sojowego od jakiegoś czasu, zwyczajnie przestało mi smakować.
      Koniecznie daj znać jak wyszło! My ostatnio mamy fazę na migdałowe robione na zimno 😉

  • Alicja Gajewska

    Witam. Robiłaś może samo kokosowe mleko? Nie umiem wyczuć proporcji. Jak robiłam ręcznie mleko kokosowe to było intensywnie białe i wyraziste. Teraz pomimo dużej ilości wiorkow wychodzi blade i gorsze smakowo.

    • Hej Alicja! Zazwyczaj robiłam w połączeniu z czymś. Ale z ciekawości po Twoim komentarzu zrobiłam samo. Moje wyszło takie mętne, nie było klarowne, ale w smaku pycha. Dałam pełną miarę wiórków, 2 daktyle i łyżeczkę pasty kokosowej. A zależy Ci, żeby było bardzo klarowne?

    • Alicja Gajewska

      Nie zależy mi na tym ,żeby było klarowne. Tylko chciałabym żeby bardzo smakowało kokosem. Bo mi wyszła bardziej woda. Może to wina wiorkow. A jak robisz pastę kokosowa?

      • Alicja, teraz zerknęłam na komentarz z pastą. Pasty kokosowej jeszcze nie robiłam sama. Do tej pory zamawiałam w sklepie http://drpelc.pl/

        A Ty robiłaś sama tę pastę? Może i ja bym spróbowała 🙂

  • Natalia

    Hej. Mam pytanie czy mleko ryzowe robisz w opcji Milk czy Mill? Bo wczoraj zrobiłam w opcji Milk i mi dosc kleiste wyszło 🙂 a ze świeżego kokosa tez robiłaś? Trzeba wcześniej go namoczyć tez?

    • Ja robiłam zazwyczaj w opcji Mill, z namoczonym wcześniej ryżem. Ale jak robiłam na ciepło to tez wychodził taki kleik. Może spróbuj na zimno 🙂 Ze świeżego kokosa nie robiłam, tylko z wiórków. Świeżego zawsze zużywałam wraz z miąższem do smoothie 🙂

      • Natalia

        Dzięki za informacje:) spróbuję w wersji mill 🙂 a jakiego ryzu używasz? 🙂 ja ostatnio zrobiłam z nasion słonecznika z bananem i syropem klonowym:) był pyszny:)

  • Joanna

    Jedno z moich ulubionych mlek, to mleko kokosowe. Lubię treściwe napoje, więc robiąc je samodzielnie, solidnie odciskam wiórki, żeby wydobyć z nich całe dobro. Szukam urządzenia/prasy, które ułatwią mi to zadanie. Zastanawia mnie czy Soyabella ma jakąś funkcję odciskania miąższu, czy po prostu mieli i płucze wodą, a pozostałości są mokre. Byłabym wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.

    • Pozostałość to taka pulpa, jak zostawiam do odcieknięcia, to w sumie później jest taka sucha masa. Ale nie jest to takie wyciskanie, bardziej mielenie.

  • Kornelia Olejniczak

    Witam,
    proszę powiedz w jaki sposób później dodajesz daktylee?
    W przypadku dodatków płynnych wiadomo, wystarczy dodać i pomieszać, a daktyle wcześniej miksujesz?
    Nie mogę ich dodać razem z kasza, soja itp.?

    • Robiąc mleko w Soyabelli po prostu dodaje je do tego pojemniczka z pozostałymi składnikami 🙂 Miksują się wyśmienicie 🙂