Mix lipcowy

Lipiec zleciał ekspresowo, dużo się działo, z wieloma osobami w Polsce udało się spotkać, odwiedzić nowe miejsca. Ilość zdjęć, które zrobiłam w tym miesiącu jest ogromna, więc wszystko pojawia się na blogu powoli.

Co u mnie?

Podróże to chyba pierwsze słowo jakie przychodzi mi na myśl o lipcu. W tym miesiącu była Muszyna, Warszawa i trochę Szwecji. Przy tym duuużo zdjęć, które mogliście zobaczyć już na blogu, instagramie i mytych.photography. A to jeszcze nie wszystko.

Lipiec zaczęliśmy od pobytu w Muszynie u rodziny Arka. Zrelaksowaliśmy się, pospacerowaliśmy po Krynicy, wjechaliśmy na Jaworzynę Krynicką, Pogoda była cudowna.

ZłockieZłockie2Złockie23Złockie27Poza tym udało mi się na chwilkę spotkać z Angeliką i Arkiem z A Dreamer’s Life w restauracji Ambasada. Uwielbiam spotykać się z nimi zawsze i wszędzie, a jeszcze jak towarzyszy nam dobre jedzenie to już w ogóle sytuacja idealna!

Ambasada4Oczywiście cały czas działałam fotograficznie. Ciążowa sesja zdjęciowa Alicji jest już na mytych.photography, a sesja Kasi również niebawem pojawi się na stronie.

Alicja AlicjainstaPoza tym miałam przyjemność fotografować młodą zdolną ilustratorkę Beatę oraz jej rodzinę. Zdjęcia do portfolio, możecie zobaczyć na mytych.photography.

Beata9

W mixie czerwcowym umknęła mi  świetna sesja taneczna Klaudii! Wizażem zajęła się wówczas Feminine.Klaudia2

Podczas wyjazdu zorganizowałam wege spotkanie w świetnym Healthy as Hell, o którym pisałam już w mixie czerwcowym . Frekwencja dopisała, jedzenie było pyszne. To wydarzenie na długo zostanie w mojej pamięci.Healthy1 Healthy Healthy2

Na sam koniec pobytu w Polsce na moim karku powstało nowe dzieło sztuki wykonane przez Julię z Junior Ink (tym razem bolało!). Tak później stwierdziłam, że to był prezent ode mnie dla mnie, bo kilka dni wcześniej miałam urodziny (Pani po 30-stce się kłania!)

Vaxholm1

Po powrocie do Szwecji rozpieszczała nas piękna pogoda i odkryliśmy wspaniałe miejsce niedaleko naszego leśnego domku. Mała kameralna plaża, skocznia, pomost i skałki.

woda3 woda2 kawa1 MatyldakolohopDo tego sezon jagodowy!

jagódkiniedzielajagódkimuminki2morning

Inspiracje

Produkty YOPE

Produkty te zakupiłam w sklepie Eco & well. Już od dawna chciałam je wypróbować, widząc te piękne opakowania w mediach społecznościowych. Opinie były bardzo pochlebne, więc kiedy nadarzyła się okazja bez zastanowienia wybrałam mydło w płynie wanilia i cynamon oraz balsam do rąk goździk. Pachną obłędnie (szczególnie balsam!). Jestem zapachowcem, więc bardzo na to zwracam uwagę przy zakupie kosmetyków. W ponad 90% są pochodzenia naturalnego. Stoją obok siebie w łazience, dlatego nie zapominam po umyciu rąk użyć balsamu nawilżającego. Opakowania mają świetny design, ceny są przystępne. Jestem bardzo zadowolona z tych zakupów!

Ecoandwell

Dzieci z Bullerbyn, wydanie Nasza Księgarnia

Tej książki nikomu przedstawiać nie trzeba. To książka mojego dzieciństwa (pewnie wielu z Was również). Skusiłam się na nią, bo gdzieś przy przeprowadzce zagubił się mój egzemplarz (a może został w domu rodzinnym). Wydanie jest przepiękne, bogate w kolorowe ilustracje Magdaleny Kozieł-Nowak. Zawsze jak kupuje dziewczynkom książki, to też trochę dla siebie. Czytanie dzieciom tak cudownie wydanych lektur jest jeszcze przyjemniejsze.

dzieci

Serial Stranger Things

Jako Netflixowa fanka nie mogłam pominąć kolejnego nowego serialu. A ten wciągnął mnie od pierwszego odcinka. Na początku nie byłam pewna, czy to historia dla mnie. Arek powiedział, że to taki horror dla nastolatków, ale bardzo polecał, więc zaczęliśmy oglądać. Co od razu zwróciło moją uwagę to muzyka i Winona Ryder (której dawno nie widziałam). Cudownie było przenieść się do lat 80-tych i czasów przebojów z kaset wideo. Młodziutka Millie Boby Brown zagrała mistrzowsko, szczęka opada. Polecam Wam gorąco!

strangerthings

The Odder Side

Uwielbiam odzież tej marki. Nic się z nią nie dzieje po praniu, szwy są ciągle na miejscu. Kolor się nie spiera. Miałam w swojej szafie kilka t-shirtów, a podczas wizyty w Polsce, zakupiłam jeszcze bluzę z długim rękawem. Uwielbiam je, za to że są bardzo wygodne, uniwersalne (można nosić dekolt z przodu i z tyłu). Pięknie grają z koronkową bielizną, ale świetnie też wyglądają z szortami i trampkami. W ciąży uwielbiałam je nosić przy karmieniu. Najtańsze nie są, ale wolę jedną taką bluzkę zamiast 4 innych, które po kilku praniach mają poprzekręcane szwy i nadają się do kosza. Polecam Wam, jeżeli chcecie inwestować w dobrą bazę. Poza tym lubię ten piękny butik na Rozbrat w Warszawie. Tym razem odwiedziłam go w bardzo w miłym towarzystwie.

Marta2The odderThe ooder1Co na blogu?

Kosmetyczne zmiany w podkategoriach. Doszła nowa podkategoria vege pielęgnacja, w której będę się dzielić z Wami moimi odkryciami kosmetycznymi i recenzjami produktów. Dodatkowo w kategorii lifestyle nowa podkategoria podróże, a w niej podział na Polskę i Szwecję. Tu jestem najwięcej, najczęściej, lubię robić zdjęcia w miejscach, więc co jakiś czas pojawi się nowy wpis podróżniczy.

Z zakładki fotografia zniknęły wcześniejsze sesje. Wszystko jest przeniesione na mytych.photography, żeby nie tworzył się bałagan.

To jeszcze prawdopodobnie, nie koniec zmian. Zastanawiam się nad wprowadzeniem nowej kategorii, ale muszę porządnie przemyśleć, czy znajdę na nią czas, więc póki co zostaje tak jak jest.

W lipcu na blogu pojawiło się 5 wpisów:

Co w sieci?

W tym miesiącu nie miałam zbyt dużo czasu na szperanie w internecie, więc dopiero w sierpniu polecę Wam garść inspirujących treści.

Veganama Opublikowane przez: