LUSH kolejne recenzje

Testowania kosmetyków LUSH ciąg dalszy. Mimo wpadek z kiepskim składem i niewegańskimi składnikami, nie pożegnałam się z tą firmą. Nadal przyjemnością jest dla mnie chodzenie do tego sklepu, gdzie personel jest przemiły i bardzo profesjonalny. Zawsze uzyskuje fachową pomoc i czas jaki poświęcają mi dziewczyny jest imponujący. Tym razem w zestawieniu są hity i kity. Nowości, które mnie oczarowały i starzy wyjadacze, których pudełka będę uzupełniać kolejną porcją dobroci. Podczas ostatniej wizyty w LUSH zakupiłam kilka ciekawostek, z których na razie przedstawiam Wam jedną, która jest zdecydowanym hitem! Reszta w fazie testowej. Na pierwszy ogień kostka peelingująca.

Rub Rub Rub Body Scrub

rub rub
zdj.Lush

Skład

Plusy

Wygląd i zapach. Plus również za to, że produkt jest w kostce. Można go wygodnie brać ze sobą w podróż i zajmuje mało miejsca w łazience.

Minusy

SLS, a szkoda, bo skład byłby całkiem niezły. Poza tym jak dla mojej skóry, kostka jest za słaba. Peeling jest za delikatny. LUSH zaleca dla intensywniejszego działania użyć na suchą skórę, ale nadal efekt mnie nie zadowala. Fakt, jestem przyzwyczajona do szczotkowania ciała na sucho i domowych peelingów z solą morską i kawą, które są dość mocne. Ale tak czy inaczej główna funkcja tego produktu nie spełnia moich oczekiwań. Dla delikatnej skóry myślę, że może być dobrym rozwiązaniem.

Cena

48 PLN/kostkę

Opinia

Dostałam tę kostkę od Arkadiusza w prezencie. Za to powinna być już hitem, prawda? Faktycznie pięknie wygląda i pachnie. Jednak za SLS i słabe złuszczanie naskórka dostaje duży minus i już więcej nie pojawi się u mnie pod prysznicem.

PRODUKT WEGAŃSKI

 

Aqua Marina-pasta do mycia twarzy

aqua
zdj.Lush

Skład

Plusy

Zacznijmy od wyglądu. Jak wiecie lubię kosmetyczne wariaty, więc produkt, który wyglądem przypomina sushi już mnie kupił na dzień dobry. Zapach totalnie mi odpowiada, jak większość zresztą w LUSH-u. Do tego działanie. Jest świetnie. Skóra po użyciu tej pasty jest świeża, oczyszczona, lekko napięta. Miałam również wrażenie, że zaczerwienienia były zniwelowane bezpośrednio po użyciu. Skóra była zmatowiona i miła w dotyku. No i ten skład! Nori, mech irlandzki, olejek patchouli, wyciąg z aloesu. Zero SLS- ów i parabenów. W opiniach o tym produkcie widniało wiele informacji, że bardzo dobrze działa na skórę trądzikową. Także jak macie takie problemy zachęcam Was do spróbowania.

Minusy

Nie znalazłam.

Cena

50 PLN/100 gr

Opinia

Bardzo się polubiłam z tym produktem. Jest wegański, skład świetny, działanie jak trzeba. Nie ma się do czego przyczepić! Zdecydowanie zaliczam go do hitów!

PRODUKT WEGAŃSKI

 

Light Yellow Colour Supplement -podkład

lj
zdj.Lush

Skład

Plusy

Całkiem niezłe krycie. Zanim kupiłam ten produkt, myślałam, że będzie to coś na zasadzie kremu BB. Odcień ładnie stapiał się z moją jasną cerą, nie było efektu maski. Plus za wygodne szklane opakowanie. Produkt łatwo nakłada się ze słoiczka na pędzel. Chociaż ponoć higieniczniejsze są te opakowania z pompką. Nie wiem jednak jak LUSH miałby to zorganizować, aby opakowania były wymienne. W poprzednim wpisie o tej marce pisałam Wam, że oni stawiają na brak opakowań lub takie, które po zużyciu można przynieść do sklepu i produkt zostanie uzupełniony.

Minusy

Na pierwszym miejscu zwracam uwagę na parabeny. Niby są na końcu w składzie, ale jednak są. Poza tym podkład ten nie sprawdził się na mojej świecącej się cerze. Efekt matowienia był jedynie na początku, po chwili jednak nie było po nim śladu. Poza tym ważne jest, aby dobrze zadbać o cerę zanim zastosuje się ten produkt. Bez porządnego peelingu się nie obejdzie. Zresztą nie tyczy się to tylko tego jednego podkładu. Przy mojej cerze regularne złuszczanie to podstawa.

Cena

75 PLN/słoiczek 20 gr

Opinia

Początkowo nakładałam produkt jak krem, palcami, ale efekt był tragiczny i przestałam go używać na jakiś czas. Później oświeciło mnie i spróbowałam nakładać go pędzlem, który smutno stał w kubeczku w łazience i się kurzył. Niesamowita różnica! Od tej pory tylko w ten sposób go aplikowałam i było akceptowalnie. Jednak nie jest to mój wymarzony podkład. Działanie i skład nie dla mnie.

PRODUKT WEGAŃSKI

 

 The Guv’ner- antyperspirant w proszku

guvner
zdj.Lush

Skład

Plusy

Zdecydowanie skład. Wyciąg z widłaka, węgiel i soda oczyszczona, świetnie kontrolują pocenie i absorbują pot. Do tego wyciągi i oleje roślinne. Żadnego aluminium. Zapach bardzo mi odpowiada, gdyż jestem fanką ziołowych aromatów. Aplikacja nie sprawia problemu, po prostu wcieramy proszek w skórę. Działanie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Po całym dniu nie czułam żadnego nieprzyjemnego zapachu, żadnych mokrych plam pod pachami. Dawno nie używałam tak skutecznego antyperspirantu.

Minusy

Niestety proszek jest w zielonkawym kolorze i po przeczytaniu opinii, bałam się użyć go przed założeniem białej bluzki. Trochę osób narzekało, że brudzi. Ja póki co używałam go tylko przed ubraniem kolorowej odzieży i nie zauważyłam żadnych zabrudzeń. Zaktualizuję wpis, jak poeksperymentuje z białymi ubraniami.

Cena

57 PLN/80gr (kupiłam go na świątecznej promocji -50 %)

Opinia

Jak na razie jest to najlepszy antyperspirant bez aluminium, który skutecznie działa. Testuje jednak jeszcze jeden innej firmy, więc dam Wam znać. Działanie i skład zachwycają. Jedynie z tym kolorem proszku trzeba uważać, ale ja to jeszcze sprawdzę. Może nie jest tak źle, jak piszą.

PRODUKT WEGAŃSKI

Lush2Lush3

 

Veganama Opublikowane przez:
  • bardzo ciekawe produkty 🙂 zawsze wchodzę do LUSH i się rozglądam, testuję, wącham, ale jeszcze nigdy nic nie kupiłam, a z tego co czytam to naprawdę warto 🙂 uwielbiam takie naturalne kosmetyki 🙂

    • Daria wiesz, jeszcze ich plusem jest wydajność. Warto zainwestować w dobrą jakość, to i produkt na dłużej Ci starczy. Tak jest właśnie z szamponami w kostce.

      • właśnie jestem z tych osób, które wolą wydać więcej w imię jakości i wystarczalności na dłuższy czas 🙂 zresztą moje kosmetyki są w bardzo minimalistycznej ilości 🙂 jak wykończę te co mam to wybiorę się do LUSH’a 😉

  • O paście aqua marina czytam kolejny raz z kolei:) Może kiedyś, jak będę miała okazję 🙂

  • Daria

    Z antyperspirantów „bez” polecam Ci do wypróbowania ten z rossmanowej Alterry

    • Znam Alterre, oj znam. Kocham <3 Nawet mam dwa rodzaje ich antyperspirantów w domu. Jednak ten proszkowy je przebił. Dziś byłam na bardzo intensywnym treningu i świetnie się sprawdził. Zero brzydkiego zapachu.

  • Tak, jasne. Kuś dalej! Czemu nie można ich dostać w PL, to jest jakieś niedopatrzenie 😉

  • Ależ mi narobiłaś ochoty na ten antyperspirant z genialnym składem – od dawna marzy mi się pożegnanie z aluminium. „Pastę sushi” też chętnie przetestuję 😀
    Skoro piszesz, że są dostępne na Allegro, to biegusiem idę sprawdzić 🙂

  • Uwielbiam ten sklep. Zawsze tak pięknie pachnie w jego okolicach. Jedyne kosmetyki, które testowałam to były kule do kąpieli oraz peelingi i byłam bardzo zadowolona 🙂
    Chciałam też wypróbować naturalne maseczki do twarzy, ale z tego co pamiętam ich ważność to około 3 tygodnie i bałam się, że nie zdążę wykorzystać, a szkoda marnować.

    • Najwyżej z Angeliką na spółkę kupcie 😀 Ona chyba też lubi! Ja też tych z krótką datą ważności nie kupowałam z tego samego powodu, ale wy możecie kombinować 😀

      • Lubi, lubi! Taki byl plan, ale to bylo moze z pol roku temu… I jakos poszlo w zapomnienie… @messbyusblog:disqus Trzeba sie zmobilizowac! Do maja musimy byc piekne 😀

  • Lubie Lush’a, szczegolnie ich kule do kapieli. Mialam okazje testowac rowniez cukrowy peeling do ust o zapachu gumy balonowej! Pycha 😀
    Ostatnio jak bylam to zaciekawil mnie szampon w kostce i wlasnie ten antyperspirant w proszku. Ale chyba sobie daruje… Ostatnio kupilam naturalny antyperspirant z ałunu i na razie sprawdza sie rewelacyjnie – sprawdz sobie 🙂

    Pasta do mycia twarzy laduje na liscie zakupow!

    • No właśnie co do tego ałunu jeszcze nie wyrobiłam sobie opinii, również go zakupiłam podczas podróży do Polski. Drążę temat i będę na pewno pisać o tym niebawem na blogu.

      Pasta jest na prawdę super! Będziesz zadowolona 🙂

  • Ja nie wiem czy ja powinnam na te posty kosmetyczne u Ciebie patrzeć, bo Ty umiesz mnie nakręcić 😛
    Nie znam, ale chętnie się zapoznam 🙂

    • Hihi, Kochana, namawiam Cię tylko na samo dobro! Nietestowane na zwierzętach i wegańskie 🙂 Jakby co, troszkę tych kosmetyków jest na allegro!