Glögg

Follow my blog with Bloglovin

Kiedy na zewnątrz co raz zimniej i zaczyna pojawiać się pierwszy śnieg, najlepiej rozgrzać się aromatycznym grzanym winem znanym w Szwecji jako Glögg. Zapach mieszanki przypraw używanych do przygotowania tego napoju jest tak obłędny, że nie można go przegapić, będąc na jarmarkach świątecznych w całej Skandynawii. Ale nie tylko. Glögg króluję również w domach. Uprzyjemnia oświetlone świecami wieczory, a najlepiej smakuje przy rozpalonym kominku w miłym towarzystwie.

Glögg można kupić gotowy większości sklepów w okresie przedświątecznym. Jego rodzajów jest wiele (koło 40). Są mocniejsze, z dodatkiem rumu, koniaku, bezalkholowe, z mniejszą zawartością cukru, przyprawione na różne sposoby. Jest nawet biały Glögg, składający się z mieszkanki wytrawnego i słodkiego białego wina. Firm produkujących ten rodzaj napoju jest również sporo, jednak najbardziej popularną marką jest Blossa. Czemu w takim wypadku robimy go samodzielnie? Bo taki napój przygotowywany domowym sposobem lepiej smakuję i jest przy tym trochę zabawy. Szczególnie przy komponowaniu własnej mieszanki przypraw. Możemy wtedy sami kontrolować słodkość, zaszaleć z jakimś dodatkiem. Mi sprawia to ogromną przyjemność.

Glogg3

Składniki

  • 1 l czerwonego półwytrawnego wina (w naszym przypadku bezalkoholowe)
  • 2 szklanki wody
  • 4 średniej wielkości laski cynamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 8-10 całych goździków
  • 2 gwiazki anyżu
  • 3 migdały
  • niewielka skórka z pomarańczy
  • 4-5 pestek kardamonu
  • 3-4 plasterków świeżego imbiru
  • garstka rodzynek
  • 3 suszone figi
  • 1/4 szklanki cukru (polecam kokosowy)

glogg2

Przygotowanie

  • Podgrzej na małym ogniu w garnuszku wodę z przyprawami (około 30 min)
  • Po chwili dodaj cukier, wymieszaj i odstaw do ostygnięcia.
  • Do dużego garnka wsyp rodzynki, migdały, figi, a następne zalej wszystko przygotowaną wcześniej wodą z przyprawami.
  • Dodaj wino i gotuj na małym ogniu przez chwilę, ale nie dopuść do zagotowania.
  • Wsyp do kubeczków migdały, rodzinki i ćwiartki pomarańczy (można pominąć)
  • Odcedź przyprawy z ugotowanego napoju i nalej do kubeczków.

Glögg świetnie smakuje z pierniczkami (pepparkakor).

Glogg5Glogg6

Veganama Opublikowane przez:
  • To ostatnie zdjęcie <3

  • Pycha! Uwielbiam grzane wino. W Anglii też jest bardzo popularne w okreśnie światecznym. W pubach często przygotowuje się takie homemade. To właśnie jedna z tych rzeczy, które zapoczątkowałam u siebie w domu. Od kilku już lat zawsze przygotowuję je na święta. Uwielbiam smak zapach i to jak cudownie rozgrzewa. Niestety nie spotkałam jeszcze bezalkoholowego wina 🙁

    • O widzisz 🙂 Świetnie, to fajnie, że wprowadziłaś taką tradycję!

      W Szwecji jest całkiem spory wybór tych win. Sama byłam w szoku. I na prawdę w smaku są ok.

      • Moszę się za nimi rozejrzeć, ale to może być trudne zadanie. W UK dużo się pije % ;))

  • bezalkoholowe wino? przydałoby mi się takie, bo procentów już od dawna nie tykam, źle na nie reaguję (czytaj: rzygam dalej niż widzę!). ale czy bezalkoholowe wino to nie jest po prostu ocet???

    • Kochana 🙂 Miałam takie samo podejście zanim spróbowałam win bezalkoholowych i nawet na początku jak kupiłam jedno, czy dwa. Nie dało się tego pić. Jednak jak poczytałam, dowiedziałam się w które warto zainwestować, popróbowałam, to się przekonałam. W Szwecji jest duży wybór ekologicznych, bezalkoholowych trunków. W ramach wyjątku (jakim jest dla mnie okres świąteczny) takie wino kupuję. Także, raz na jakiś czas takiego grzańczyka można sobie zaserowować 🙂

  • nie piję alkoholu więc bezalkoholowe wino jak najbardziej 🙂 strasznie kusi mnie ten aromat i smak! tutaj w Anglii pewnie nie raz zostanę poczęstowana mulled wine i wydaję mi się, że to podobne klimaty? 🙂

    • Tak mi się wydaję 🙂
      Zamysł jest podobny, tylko zapewne mieszanka przypraw i dodatki się różnią.

  • Zdjęcia są obłędne! 🙂 Aż bym chętnie wypiła jedno albo nawet dwa.
    Uwielbiam grzane wino, ale muszę przyznać, że nigdy nie dodawałam rodzynek oraz suszonych fig. Muszę pokombinować 🙂