Doskonałe niedoskonałości

Co potrafi zrobić jedna „niewinna” lista zrobiona przez kolegów z podstawówki…

Lista na której widnieją imiona wszystkich koleżanek i kategorie, które mają określać ich urodę. Kserowana przez wszystkich, analizowana, wyśmiewana, nie schodzi z języków sześcio/siódmoklasistów. Krzywe nogi, wystający brzuch, brzydka twarz, grube brwi, pryszcze, płaskie cycki. Do tego rysunki. Za mało, za dużo, zawsze coś nie tak. Nie każda dziewczynka w tym wieku jest siłaczką, co ją to nie ruszy. Nie każda weźmie to na klatę i puści głupie komentarze mimo uszu. Uwierzcie mi, znajdą się takie, które nie będą umiały sobie poradzić w takiej sytuacji, z takimi słowami, spojrzeniami i obrazkami co zostają na zawsze w pamięci. Kreując obraz siebie samej niedoskonałej, dziwnej, odstającej od normy, pogłębiają ten stan umysłu, bo ich ciało ciągle się zmienia. Większe pupy, biusty i piękniejsze cery koleżanek, sprawiają, że ciągle się porównują i patrząc na okładki magazynów dla kobiet, myślą jakby się tu ulepszyć. Wybielają piegi, ściskają bandażami biusty, chowają się pod warstwami luźnych bluzek. Byłam tam i ja. Całe swoje życie.

I długą drogę zajęła mi akceptacja swojego niedoskonałego ciała z luźniejsza skórą po dwóch porodach, rozstępach od szybkiego wzrostu w wieku młodzieńczym, płaskich stóp i nieidealnej cery. Wstydziłam się nagości nawet sama przed sobą, niechętnie patrząc w lustra sklepowych przymierzalni. Wiele musiałam przetrawić, przemyśleć i przeżyć, żeby zmienić myślenie. Dojść do stanu w którym bez chowania się przed całym światem z największą przyjemnością nago wskakuje do zimnego górskiego strumienia i czuję po opuszki palców samoakceptację i miłość bijącą od natury. Bo to właśnie dzięki niej to wszystko. To ona nauczyła mnie, że patrzeć doskonale na niedoskonałości. Cieszyć się z linii, wybrzuszeń i załamań. Sięgać wzrokiem głębiej niż tylko na powierzchnię rzeczywistości.

Widzieć piękno wszędzie i we wszystkich, w sobie też ❤️

 

 

Veganama Opublikowane przez: