Co zobaczyć w Sztokholmie #1

Zapraszam Was na pierwszy wpis z serii co zobaczyć w Sztokholmie. Miało być pięć ulubionych miejsc, ale nie mogłam się zdecydować. To miasto ma tak wiele do zaoferowania, że nie będę się ograniczać w poleceniach. Loty z Polski do Szwecji są tanie, więc na pewno wiele z Was jeszcze nie raz odwiedzi to piękne miasto. Chcę Wam pokazać Sztokholm po swojemu, może zechcecie zobaczyć go moimi oczami? Zabiorę Was do klimatycznych kawiarni, do rezerwatu przyrody, wegańskich restauracji, muzeów, na spacer z pięknymi widokami na Gamla Stan. Przed Wami pierwsze cztery miejsca.

Rosendals Trädgård

To miejsce, które z całej czwórki znam najkrócej, ale zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Spacerując po wyspie Djurgärden dotrzecie do pięknych ogrodów, z wąskimi alejkami, wpasowanymi urokliwymi ławeczkami i szklarniami, w których kupicie kwiaty, sadzonki, nasiona i narzędzia do swoich ogródków. W kawiarni zjecie lunch, napijecie się pysznej kawy, zjecie typowe szwedzkie słodkości (również wegańskie) i wygrzejecie się na słońcu przy klimatycznych stolikach wkomponowanych w zieleń. Zimą za to możecie skryć się w szklarni i rozkoszować się widokami na ogród, trzymając w dłoniach kubek ciepłego napoju. To takie miejsce, gdzie chce się po prostu pobyć. Posiedzieć, leniwie spędzić czas, porobić zdjęcia w okolicy, nacieszyć się widokiem pięknych roślin. Uwielbiam szklarnie i nie omieszkałam zabrać tu na sesję zdjęciową Kate, która przyleciała do Sztokholmu prosto z Syberii. Była zachwycona tym miejscem i zachwalała kanelbullar. Warto też dodać, że wiele potraw, jakie możecie kupić w kawiarni jest przygotowywana z ich własnych biodynamiczych upraw lub ekologicznych składników. Chleb wypiekany jest w kamiennym piecu własnej piekarni rzemieślniczej i smakuje na prawdę obłędnie. Ja wprawdzie nie jadłam tam jeszcze lunchu, widziałam obłędne zupy, ale Arek próbował ostatnio wegańskiej kanapki i był zadowolony. Podejrzewam, że jeszcze nie raz będę się dzielić zdjęciami z tego miejsca, bo o każdej porze roku ma swój urok.

Muzeum Fotografiska

Pierwszy raz do tego Muzeum poszłam z Martą Moosiątko Streng. Wspominam to wyjście niesamowicie miło. Pamiętam, że była wtedy bardzo kiepska pogoda, a to było jedno z naszych pierwszych spotkań. Poniższe zdjęcia na których jestem zrobiła właśnie Marta. To jedno wyjście do Fotografiski sprawiło, że pokochałam to miejsce, prawie tak mocno jak kocham fotografię. Znajduję tu spokój, inspirację, moje oczy odpoczywają i cieszą się każdy zakątkiem tego budynku. Miałam okazję być tu wiele razy, zajrzałam również do restauracji, z której widok na wieczorny Sztokholm był obłędny. Kawę z mlekiem roślinnym też mają dobrą, więc jakbym mogła to spędziłabym tu długie godziny. Sklepik kusi niemiłosiernie pięknymi plakatami i albumami, więc zawsze muszę się mieć na baczności, żeby nie stracić ostatnich pieniędzy. Więcej informacji o muzeum znajdziecie we wpisie z zeszłego roku.

Johan & Nyström

To moja ukochana kawiarnia, która znajduje się w sercu mojej ulubionej dzielnicy Södermalm. To tu najczęściej zabieram znajomych, którzy odwiedzają Sztokholm. To tu chętnie przyjeżdżam popracować z laptopem. To tu najczęściej umawiam się na ploty z  Martą Moosiątko Streng. To takie miejsce, gdzie lubię po prostu posiedzieć i pogapić się przez okno, poobserwować baristów i ciągle zmieniających się klientów. Kocham to miejsce za pyszną kawę, za dobrą energię i to że jest blisko miejsc, które lubię odwiedzać. Nieopodal znajdują się dobre lumpeksy, sklep vintage Siv & Åke , eko kawiarnia i sklep w jednym 8T8, butik Sandqvist, Dropp Coffee, urokliwa piekarnia. Lubię się powółczyć po okolicy, kiedy odwiedzam to miejsce. Tak bez planu, po prostu iść przed siebie.


Tyresta Nationalpark

W moim zestawieniu nie mogło zabraknąć miejsca na łonie natury. To wielka zaleta Sztokholmu, że wszędzie jest blisko do lasów, jezior i parków. Tyresta ma szczególne miejsce w moim sercu. Między innymi dlatego, że mieszkamy na jego obrzeżach. Z leśnego domku mamy do niego dosłownie kilka kroków. To w nim biegam, widuję sarny, wybieram się na foto spacery z Martą albo z Arkiem i dziewczynami. Uwielbiam go o każdej porze roku. Zimą podziwiam zamarznięte trawy, obserwuje białe krajobrazy niczym z lodowej krainy. Herbata po takim spacerze smakuje wówczas jak najlepsza ambrozja. Jesienią uwielbiam zmieniające się barwy liści na drzewach i obserwowanie koni wydychających parę podczas chłodnych dni. Latem i wiosną przesiadywanie nad jeziorem, ciepłe skały i miękki mech pod stopami. W Tyresta jest gdzie spacerować. Ponad 55 km szlaków turystycznych, ścieżka dydaktyczna. Kilkanaście lat temu na terenie parku miał miejsce ogromny pożar (spłonęło 10% powierzchni parku). Centrum Informacji Parku Narodowego organizuje wycieczki po pogorzelisku, pokazując negatywne i pozytywne efekty pożaru lasu. W tym roku bardzo chcę zobaczyć to miejsce. Poza tym nieopodal głównego wejścia do Parku znajdziecie urokliwą kawiarnię znajdującą się w skupisku małych rudych domków. Dojazd z centrum miasta samochodem zajmie Wam 30 minut, a w okolicy głównego wejścia do parku jest przystanek, także nie powinniście mieć problemów z transportem.

Fot. Marta Moosiątko Streng
Fot. Marta Moosiątko Streng

To by było na tyle, jeżeli chodzi o pierwszy wpis z tej serii. Ciekawa jestem jakie macie swoje ulubione miejsca w Sztokholmie. Dajcie znać jakie odwiedzacie punkty na mapie stolicy Szwecji!

Veganama Opublikowane przez:
  • Do Fotografiska Museet wybieram się już… 3 lata 😛 Wstyd się przyznać.
    A Rosendals Trädgård wpisuję na listę „must see” 🙂

    • Must see jak wszystko rozkwitnie 🙂 Choć wtedy tłumy, ale kiedy się nie wybierzesz to Rosendals Trädgård ma swój urok 🙂 A Fotografiska koniecznie 😀 Spodoba Ci się na pewno, samo wnętrze jest boskie 🙂

  • Wygląda pięknie 🙂 Ja w Szwecji byłam w Linkoping tylko, ale i tak „Szwedzka” atmosfera mnie urzekła, może tam kiedyś wrócę 🙂

  • Ewa Rzepa

    Żałuje, ze wczesniej nie slyszałam o Tyresta. Ja z kolei polecam dosc nieoczywiste miejsce na spacer – Cmentarz Leśny (skogskyrkogården)

    • Jest na mojej liście do zobaczenia 🙂 Dzięki za polecenie, jest po drodze z miasta do leśnego domku, także w końcu muszę zjechać z trasy 😀

  • Moje serce skradł park 🙂

  • bardzo ciekawe miejsca, nie dziwię Ci się, że trudno jest się ograniczyć tylko do kilku 😉 chętnie odwiedzę kiedyś Sztokholm!
    P.S. 6 ostatnich zdjęć nie mogę zobaczyć na Safari 😉

    • A ja chętnie Cię po nim oprowadzę 😀 Tylko przyjedź na dłużej :p

      ps. już sprawdzam problem 😮

  • Ohhhh, mam nadzieję, że co się odwlecze to nie uciecze i mój przyjazd do Sztokholmu wreszcie stanie się rzeczywistością! Świetny przewodnik, aż człowiek chce tam być, już, teraz. 😉

    PS Mam tak samo jak Daria, Safari nie ogarnia ostatnich zdjęć.

    • Jestem przekonana, że jeszcze będziemy sobie siedzieć w przytulnej kawiarni z pyszną kawą w dłoniach, a może przyjedziesz latem to pójdziemy sobie z piknikiem nad wodę? 🙂

      ps. już sprawdzam co tam się dzieje 😮

  • Mieszkałam trochę w Oslo, bułam kilka razy w Kopenhadze, w te wakacje planuję Turku w Finlandii, ale do Sztokholmu jeszcze nigdy mnie nie przywiało.
    Zachwyciły mnie szklarnie z Twoich zdjęć. Lubię w odwiedzanych miastach zaglądać do ogrodów botanicznych i w ogóle szukać zieleni miejskiej.

    • Oooo i ja do Turku chce się wybrać oczywiście przy okazji odwiedzając Dolinę Muminków 🙂

      Kocham szklarnie i również lubię zaglądać do ogrodów botanicznych jak odwiedzam nowe miejsca 🙂 Jaki jest Twój ulubiony?