Co mi powiedział naturopata…

Do naturopaty poszłam pierwszy raz kilka lat temu. Najpierw w sprawie zdrowia Matyldy, później swojego. Na przestrzeni czasu odwiedziłam różnych naturopatów, lekarzy medycyny chińskiej i naturalnej i były to bardzo wartościowe wizyty pod względem wiedzy o zdrowiu człowieka. Nie będę dzieliła się wszystkimi wskazówkami, bo niektóre tyczyły się moich konkretnych dolegliwości, które miałam. Zebrałam jednak te, które są w moim mniemaniu najbardziej uniwersalne i będziecie mogli wprowadzić je w swoją codzienność. Wiele z nich wydaje się banalnych i oczywistych, ale bardzo często o nich zapominamy. A jak zapominamy o podstawach, to wszystkie fancy smoothie, suplementy i kremy nic nie pomogą. Wierzcie mi, ja to wszystko przerobiłam na sobie i chcę Wam zaoszczędzić czasu.

  • Wprowadź do swojej diety kaszę jaglaną

To była jedna z pierwszych rzeczy jaką powiedziała mi naturopatka kilka lat temu. A ja wstyd przyznać nie jadłam jej wcześniej. Polubiłam się z nią bardzo szybko. Przypaliłam kilka garnków zanim nauczyłam się ją przygotowywać prawidłowo. Aktualnie mamy jej zawsze spory zapas, bo jest bardzo uniwersalna. A czemu warto ją spożywać? Bo jako jedyna z kasz ma odczyn zasadowy, nie zakwasza organizmu, przynosi odporność. Ma działanie osuszające (szczególnie cenne podczas przeziębień i infekcji).

Ja zawsze kaszę przed gotowaniem prażę na sucho w garnku, przelewam później wrzątkiem, przepłukuje, odlewam wodę i dopiero zalewam wodą do gotowania. Zostawiam na wolnym ogniu pod przykryciem i już jej nie mieszam. Po takim przygotowaniu można ją przechowywać w lodówce do 3 dni.

Przepisów na dania z kaszy jaglanej jest mnóstwo. Od śniadaniowych koktaili jaglanych, budyniu jaglanego, po placki, zapiekanki, pasty, pasztety.

  • Naucz się panować nad stresem

Łatwo powiedzieć, prawda? U praktycznie każdego specjalisty powiązanego z medycyną naturalną usłyszałam to samo. „Stwierdzono skutki stresu i nieodreagowanych emocji, jednego z głównych powodów dysfunkcji organizmu”.

Za dużo stresu. Za dużo nerwów, które bardzo źle wpływają na mój organizm. Pewnie nie raz spotkaliście się ze stwierdzeniem, że stres działa destrukcyjnie na człowieka. Ja jestem tego najlepszym przykładem. Jako wysoko wrażliwa osoba, przejmuje się bardziej niż większość mojego otoczenia, zaakceptowałam to i polubiłam już jakiś czas temu. Jednak są sytuacje, które mocniej oddziałują na mój organizm. Nerwy (w ekstremalnie napiętym czasie) spowodowały problemy z żołądkiem, jelitami i kręgosłupem. Zero kłopotów z odpornością, łapaniem przeziębień, jeżeli dzieci coś przynosiły z przedszkola mnie zawsze to omijało. Jednak czułam osłabienie organizmu po mocno stresujących sytuacjach. Tak było po tym jak zaczęłam uczyć się po szwedzku w szkole, kiedy brałam na siebie za dużo. Panowanie nad stresem stało się najważniejszym celem związanym ze zdrowiem. Stres przyczyną wszystkich nieprawidłowości mojego ciała, niestety. Nawet wygląd mojego brzucha jest ściśle związany z tym, jak często się stresuje (możecie zerknąć na pojęcie „brzuch stresowy”. Jak sobie z tym radzę? Naturopaci już dawno temu zalecali mi ćwiczenia oddechowe (które zaczęłam praktykować, ale nadal jest nad czym popracować), gimnastykę/jogę/bieganie (działam regularnie) i terapię manualną kręgosłupa. To wszystko niesamowicie pomaga, ale trzeba być w tym wytrwałym i regularnym.

  • Woda!

Przyznaje się bez bicia, że mialam z tym duży problem. Ale dopiero to do mnie doszło, kiedy dostałam czarne na białym, jak brak nawadniania się wpływa na moje zdrowie. Samozatruwanie, problemy z metabolizmem tłuszczy, grzybica jelitowa, dysfunckje nerek i pęcherzyka żółciowego. Nawet wątrobie się dostało.

Próbowałam różnych sposobów, żeby to naprawić. Wody smakowe, kupowanie ulubionej wody i noszenie jej ze sobą. Herbatki ziołowe (rumianek love!). W końcu zainwestowanie w fajną butelkę i trzymanie jej na biurku. Teraz w pracy piję wodę z kranu, a szefowa sama stawia mi butelkę przed nosem, żebym nie zapominała. W domu lubię pić wodę z cytryną, a naturopata zalecił mi dodawanie plasterka świeżego imbiru (taki napój jest bardzo dobry również na ciepło).

Zalet picia wody jest mnóstwo. Od oczywistego oczyszczania organizmu z toskyn i poprawy przemiany materii po dobroczynny wpływ na skórę. Nie zapominajcie o wodzie!

  • Oczyszczaj się

Bardzo lubiany przeze mnie „temat rzeka” poruszony kilka lat temu przez naturopatę. To już ważny element mojego dbania o siebie, bo oczyszczanie organizmu robię regularnie. Zaczęło się od oczyszczania z grzybów i pasożytów ziołami i dietą, później jelit, wątroby, miejsc intymnych (perły księżniczki), a na koniec spróbowałam diet oszczyczających (w tym diety Dąbrowskiej) i eliminowania pewnych produktów na jakiś czas. Teraz właśnie robię sobie dwumiesięczny detoks od kawy i alkoholu na przykład.

Oczyszczanie organizmu to sprawa bardzo indywidualna i nie będę się wypowiadać, kto i co powinien stosować u siebie. W moim przypadku regularne oczyszczanie organizmu się sprawdza, jest poparte wywiadem u naturopaty i zaleceniami dostosowanymi do mojego ciała i trybu życia. Zdecydowanie zalecam, żeby skonsultować się ze specjalistą przed wprowadzeniem, ale też zainteresowaniem się tym tematem, bo jest szalenie ciekawy. Jest dużo publikacji na ten temat (chętnie się podzielę, jeżeli bedą zainteresowani).

  • Zastosuj dietę eliminacyjną lub/i zrób testy pokarmowe

Dieta eliminacyjna to długi proces i ogrom wiedzy do przyswojenia o swoim organiźmie. Tak było w moim przypadku. Dopiero po latach obserwacji, mogę stwierdzić co tak naprawdę mi nie służy. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że mleko i produkty mleczne mogą mieć wpływ na wzdęcia brzucha, problemy ze skórą i układem oddechowym. Musiałam swoje przeżyć, potestować, podstawiać, żeby poczuć różnicę. Prawie 7 lat temu naturopata zalecił mi eliminację nabiału i tak już zostało. Nie robiłam wtedy żadnych badań, ale różnica w moim samopoczuciu i zdrowiu była ogromna. To samo tyczyło się większości zbóż ( wyeliminowałam je w tym samym czasie co nabiał), które później potwierdziły się w testach na alergie pokarmowe.

Produkty, które szkodzą jednym mogą leczyć innych. Nie ma co sugerować się znajomymi, tylko dokładnie obserwować swój organizm i dać sobie czas na zmianę przyzwyczajeń. Kubki smakowe mogą poczuć różnicę stopniowo (zależy od zanieczyszczenia organizmu). Organizm potrzebuje minimum 21 dni, żeby zaszła w nim znacząca zmiana.

Jeżeli chodzi o same testy na alergie pokarmowe, to niestety do najtańszych nie należą, ale w mojej opinii warto w nie zainwestować. Szczególnie kiedy zmagamy się w jakimiś schorzerzeniami/ alergiami i chorobami autoimmunologicznymi. Do dziś pamiętam wykład na którym byłam i przypadek kobiety, której wyniki zmieniły się diamteralnie po wprowadzeniu diety eliminacyjnej po zrobieniu testów na alergie pokarmowe. Chorowała na reumatoidalne zapalenie stawów i chorobę Hashimoto. Zminimalizowała dawki leków i zaczęła normalnie fukcjonować, co wcześniej nie było możliwe.

  • Zminimalizuj przetworzoną żywność

To żadne odkrycie, ale życie w pośpiechu i wypełniony po brzegi kalendarz nie pomagają w gotowaniu samemu w domu. Często sięgamy po gotowe dania do podgrzania w mikrofalówce, przetworzone półprodukty, które możemy na szybko przygotować w pracy. Żadko też patrzymy na składy, które bywają tragiczne. Byłam tam i ja kilka lat temu (jeszcze przed przejściem na dietę roślinną). Przestawienie się na gotowanie w domu i przygotowywanie pudełek lunchowych do pracy dla nie których może być na początku wyzwaniem, ale korzyści zdrowotne i oszczędność pieniędzy rekompensują wszystko.

  • Dbaj o kręgosłup

Od dzieciństwa miałam problemy z kręgosłupem. Dopiero niedawno stwierdzono, że mam hipermobilność stawów, więc zalecono mi terapię manualną kręgosłupa i codzienne ćwiczenia. Wcześniej ciągle zmagałam się z wracającą rwą kulszową, bólami w okolicy lędźwiowej i dyskopatią. Sama po sobie zauważyłam, że remedium na to wszystko jest ruch. To samo powiedzieli mi rehabilitanci i specjaliści od terapii kręgosłupa. Aktywność fizyczna, wzmacnianie korpusu, miałam się też nie bać się ćwiczeń z ciężarami.

Temat kręgosłupa jest często zadniebywany, tak jak był przeze mnie. Dobierałam złe ćwiczenia, nadwyrężałam się, miałam okresy bez aktywności fizycznej, dużo czasu spędzałam siedząc przed komputerem. A problemy z kręgosłupem mogą powodować niedotlenienie głowy, blokady w funkcjonowaniu serca, trzustki, wątroby. Niestety w moim przypadku jest to dość długa droga, ale Wam zdecydowanie polecam regularną aktywność fizyczną i rozciąganie. Na konsultacji ze specjalistą od terapii manualnej kręgosłupa otrzymacie ogrom wiedzy o własnym organiźmie, więc polecam Wam wybrać chociaż raz.

  • Synbiotyki

Czyli prebiotyki i probiotyki w jednym. Ważne przy przywracaniu prawidłowej flory jelitowej. Biorę już długo (z przerwami), zmieniając marki, ze względu na różną zawartość szczepów probiotycznych. Zaczynałam od Multilacu tak często polecanego dla dzieci i po antybiotykoterapii. Synbiotyki działają skuteczniej niż probiotyki i szybciej przywracają równowagę mikrobiologiczną organizmu. Im większa liczba szczepów bakterii probiotycznych tym lepiej, ponieważ właściwości probiotyków są szczepozaleźne.

Synbiotyki przyczyniają się do zmniejszenia stężenia niepożądanych metabolitów w organizmie, unieczynnienia substancji kancerogennych, a także przeciwdziałają procesom gnilnym w jelitach oraz zapobiegają zaparciom i biegunkom. Redukują poziom cholesterolu i ciśnienia krwi. Są wykorzystywane w leczeniu pacjentów z chorobami wątroby. Poprawiają wchłanianie wapnia, magnezu i fosforu.

Warto też wspierać się naturalnymi prebiotykami, które występują w ponad 36 000 produktów pochodzenia roślinnego, m. in. w czosnku (9-16%), cykorii (13-20%), karczochach (15-20%), szparagach(10-15%),cebuli (2-6%), pszenicy (1-4%), czy bananach (0,3-0,7%).

 

 

Jak sami widzicie to w większości łatwe do wprowadzenia zalecenia i byłam zaskoczona ich efekami po czasie. Jednak sama wiem jak łatwo zapomnieć o najbardziej oczywistych i dostępnych rozwiązaniach. Mam nadzieję, że taki wpis przypominający i podsumuwujący moje wizyty u naturopatów może wprowadzić zmiany w Waszą codzienność i zachęci do zainteresowania się medycyną naturalną.

Veganama Opublikowane przez: