Bo kocham siebie…

Wracam do Was po warsztatach fotograficznych, pełna nowych pomysłów, ale też pewna, że warto rozwijać siebie, wychodzić poza swoją strefę komfortu i próbować nowych rzeczy w życiu. Chcę Wam opowiedzieć o pewnym projekcie, w którym biorę udział i zachęcić Was, żebyście również spróbowali. No to do dzieła…

Eksperymentujesz?

W dzisiejszym świecie łatwo gdzieś zagubić samego siebie. Łatwo wpaść w wir obowiązków, robić rzeczy automatycznie, nie zastanawiać, czy nasze działania mają tak naprawdę sens. Zapominamy, że bez wprowadzania drastycznych zmian, najmniejszymi wręcz kroczkami, możemy znacznie poprawić nasz komfort życia. Nie trzeba od razu robić życiowej rewolucji.

W moim przypadku te mikro działania zmieniły bardzo wiele już jakiś czas temu, ale nie chcę na tym poprzestać. Wiem, że ciągle warto zmieniać swoją rzeczywistość i żyć bardziej świadomie. Zastanawiać się, eksperymentować, poszukiwać swojej drogi. Dlatego też postanowiłam dołączyć do projektu #eksperymentujesz

Jak działamy?

Wraz z dziewczynami z blogów: Kasia z Ograniczam się, Julia z Nanowosmieci, Agnieszka z Chatka Baby Jogi, Ula – Pani Strzelec, Monika z Wielki Kufer oraz Kasia – Innooka proponujemy jeden temat w miesiącu. Jedną dziedzinę życia, której przez cztery tygodnie będziemy się pilnie przyglądać, nad którą w danym miesiącu będziemy wspólnie pracować! Same decydujemy na czym się skupiamy, co chcemy poprawić, w jaki sposób się ulepszyć. Może coś zostanie z nami na stałe? Zależy nam na wspólnej motywacji, dzieleniu się pomysłami, wymianą doświadczeń, a przede wszystkim wspólnie zmieniać rzeczywistość. Brzmi ciekawie, prawda?

Nasza ekipa

Temat na luty

Miłość/seksualność/kobiecość

Jak to wygląda u mnie?

Ja w tym miesiącu przyglądam się sobie. Chcę pracować nad miłością do siebie. Nie zrozumcie mnie źle. Nie chodzi mi o wpadanie w samozachwyt. Raczej chcę skupić się na tym, aby otaczać sama siebie troską, dbać o siebie, o swoje wnętrze i uczucia. Jednocześnie wprowadzam pewne zmiany w swoich codziennych działaniach, aby czuć się ze sobą lepiej. Już całkiem niedawno pisałam Wam na blogu o #piątekztiulówką. Ten projekt cały czas istnieje, a moje sukienki, piękne swetry i koszule zostawiane „na okazję” wreszcie zostały otrzepane z kurzu. Jedyne o czym zapominam, to robić zdjęcia swoim „niecodziennym” stylizacjom, więc w podsumowaniu wyzwania chcę zebrać te, które zdołam jeszcze wykonać. Nie będą to zdjęcia artystyczne. Chcę Wam pokazać jak wyglądam danego dnia stojąc przed lustrem z telefonem w dłoni.

Każdy może podejść do tego aspektu inaczej. U mnie poza #piątekztiulówką, będą to również inne działania, o których opowiem Wam w podsumowaniu. U Was może być to znalezienie codziennie czasu tylko dla siebie, medytowanie, nowa aktywność fizyczna, czy przeczytanie książki o samorozwoju. To już od Was zależy, ale najważniejsze jest, aby zacząć coś zmieniać w swojej rzeczywistości.

To co, dołączycie? A może już chcecie podzielić się Waszymi doświadczeniami w związku z projektem  #piątekztiulówką? Z chęcią zobaczę Wasze domowe stylizacje!

Zapraszam Was również na blogi dziewczyn, które już opublikowały swoje wpisy do lutowego projektu:

 

 

 

Veganama Opublikowane przez: