8 i 9 miesiąc po porodzie/powrót do formy

To już jeden z ostatnich wpisów w tej serii. Lili zbliża się do 12 miesięcy i na poście „rocznym” chciałabym zakończyć. Ewentualnie myślę, jeszcze o takich wpisach co pół roku, żebyście wiedzieli jak rozwija się Lilusia i czy moja forma się poprawia. 8 i 9 miesiąc połączyłam w jeden wpis, bo były to spokojne miesiące, cieszyliśmy się sobą po ostatnich szpitalnych ekscesach. Lili spokojnie, w swoim tempie się rozwija, jest bardzo grzeczna i pogodna. Rzadko płacze, je chętnie, przesypia noce. Mam wrażenie, że los nas wynagradza teraz, za ten ogrom stresu, przez jaki przechodziliśmy w ostatnim miesiącu.9mcy copy Lili90Lili919mcy2 copy

LILIANA

Waga/Wzrost

Lili pod koniec 9 miesiąca mierzyła około 70 cm i ważyła około 7,5 kg. Jesteśmy na etapie ciuszków w rozmiarze 74, są akurat. Jednak tak samo jak w przypadku Matyldy, często spodenki są za duże w pasie. Pieluchy nadal 3.

Postępy

Raczkowanie w tempie ekspresowym! Gdzie się nie ruszę, tam Lili  jest zaraz za mną .Gondola już poszła w odstawkę, więc, jeżeli usypialiśmy Lili w podwójnym wózku przed domem, to w wersji spacerówkowej. Siedzenie ma opanowane do perfekcji, nauczyła się klaskać i poruszać w rytm muzyki, więc tańce są grane codziennie. Ponieważ Lili już stabilnie siedzi, nosimy ją w nosidle ergonomicznym. Chustę zabieram teraz do Polski i będę ją sprzedawać (jak jesteście zainteresowani dajcie znać!). Pod koniec 9 miesiąca mamy udokumentowaną pierwszą próbę pionizacji! Niestety nie byłam jej świadkiem, ale tata był czujny i mamy pamiątkowy filmik. Jeżeli chodzi o koordynacje wzrokowo-ruchową, to Lili jest na etapie chwytu pęsetowego (przy udziale kciuka i palca wskazującego). Uwielbiam ją obserwować, jak znajdzie jakiś okruszek, kamyczek, małą szyszkę przed domem i chwyta subtelnie małymi paluszkami. Poza tym to przylepka mamusi. Lubi jak jestem w pobliżu, ale mam wrażenie, że z miesiąca na miesiąc to się zmienia i moja nieobecność nie jest większym problemem. Rozśmiesza nas  bardzo, jak próbuje naśladować nasze miny albo to co mówimy. Nadal nie ma żadnego ząbka, ale wszystko rozpulchnione i ślini się bardzo mocno. Używamy dalej kauczukowego smoczka.

Sen

Lili jest totalnie bezproblemowa, jeżeli chodzi o sen. Pod koniec 9 miesiąca zaczęliśmy ją kłaść do łóżeczka ( Matyldę chyba około 11-12 miesiąca). Bardzo jej się spodobało, zasypia po momencie, więc od czasu do czasu śpi sama ( z nami w pokoju). Bardzo lubimy spać we trójkę, więc od przeprowadzki, kiedy w końcu mamy oddzielną sypialnię, te wspólne noce są bardzo wygodne i przyjemne. W poprzednim mieszkaniu musieliśmy się dzielić. Arek spał w pokoju z Matyldą, a ja z Lili w salonie. Teraz jest zdecydowanie bardziej komfortowo.

Karmienie/Jedzenie

Po rewelacjach z lekarką w kwestiach żywieniowych w końcu zapanował spokój. Teraz oprócz mleka podajemy co raz więcej pokarmów stałych. Lili jest bardzo ciekawska, wszystkiego chce próbować. W przecierach warzywnych zmieniamy składniki (pojawiły się między innymi strączki), ale i podajemy miękkie ugotowane warzywa i owoce idealne do małych rączek. Jeżeli chodzi o sam sposób odżywiania, to dajemy dzieciom swobodę w jedzeniu, gotujemy sami, jemy razem, czasem coś nie smakuje, to nie zmuszamy. Raczej dużo rzeczy robimy intuicyjnie, ale opierając się na zasadach jakie przedstawiła nam Iwona (dietetyk). Tak robiliśmy z Matyldą i tak też chcemy robić z Lilianą. Dzięki temu, że dziewczynki widzą, że nie pijemy słodkich gazowanych napojów, batoników i fast foodów, nie proszą o takie jedzenie. Wiadomo, wszystko może zmienić się na przestrzeni czasu, ale jednak fundamenty zdrowego odżywiania są od najmłodszych lat (miesięcy). Matylda uwielbia orzechy, daktyle, jagody goi, banany, a na śniadanie wyciąga rączki po placuszki jaglane. Mam nadzieję, że Lili również będzie podzielać gusta smakowe siostry.

MAMA

Wymiary

91-71-89

Przez te dwa miesiąc sporo się działo. Kontuzja, przerwa w bieganiu, w pewnym momencie w jakichkolwiek ćwiczeniach. Później powrót do regularnych treningów, ale ciągle zero biegania. Odbiło się to na moim ciele, czułam to po ubraniach, które bardziej się opinały. Podaję Wam wymiary z końca 9 miesiąca. Jeżeli chodzi o słabe punkty to nadal są to boczki i okolice brzucha. Ale ku mojej uciesze, poprawiła się znacznie jędrność pupy. Jest to zasługa częstych treningów pośladów. Dawno nie byłam tak zadowolona z wyglądu tej części mojego ciała, a to dopiero początek mojej przygody z aktualnym programem treningowym, więc liczę, że będzie jeszcze lepiej!

Waga

65 kg, 4,5 kg do wagi przed ciążowej.

Blizna/Pielęgnacja

Blizna już pozostała białą kreseczką, prawie niewidoczna. Jedynie w jej okolicy skóra jest luźniejsza, więc to się odróżnia patrząc na wyprostowaną sylwetkę.

Samopoczucie

Były góry i doliny. Totalnie rozbiła mnie kontuzja, przez którą nie zdecydowałam się na udział w półmaratonie. Miałam ogromną determinację, żeby dojść do siebie, próbowałam wielu sposobów na powrót do sprawności, ale nie wyszło. Wolałam nie ryzykować i odłożyłam bieg na późniejsze miesiące. Nie spinam się już na konkretny termin, jak będę czuła się gotowa to pobiegnę. Na razie jest dla mnie ważne wzmocnienie organizmu i powrót do zdrowia. Potrzebowałam chwili czasu, aby do tego dojść. Teraz czuje, że jestem na dobrej drodze (w końcu!) i kontynuuję treningi po których czuję się silniejsza.

Treningi/Ćwiczenia

Po intensywnych przygotowaniach do półmaratonu, które zostały nagle przerwane kontuzją, przyszedł czas na przerwę. Brakowało mi bardzo biegania, organizm był przyzwyczajony do regularnego wysiłku, ale postanowiłam posłuchać swojego ciała i odpuściłam. Chwilę to trwało, ale wróciłam wytęskniona za aktywnością fizyczną i teraz treningi robię prawie codziennie. Zrezygnowałam z siłowni, ze względu na długie dojazdy i ćwiczę w domu. Są to treningi z Ewą Chodakowską (Secret i Brazyliskie Pośladki) oraz Yoga with Adriene. Na ten moment nie potrzebuję więcej. Efekty zauważyłam już po kilku treningach. Słabe mięśnie brzucha ledwo dawały radę za pierwszym razem, to była katorga. Ból po kontuzji po prawej stronie blokował najprostsze ruchy. Teraz jest znacznie lepiej. Co pewien czas robię próby biegowe, ale nadal po kilku kilometrach dokucza mi ból w okolicach kolana, więc nie forsuję organizmu. Planuję jeszcze raz odwiedzić osteopatę, może w Warszawie. Jeżeli macie jakiegoś godnego polecenia, koniecznie dajcie znać!

month-9-template09

 

Veganama Opublikowane przez:
  • Katarzyna Straube-Czyż

    Piękna mama ♡♡♡
    Liliana jest niesamowita dziewczynką. Wspaniale sie rozwija. Majac tak bogate źródło zdrowych nawykow jakie serwuje jej mamusia mozna tylko przyglądać sie naśladować. Ja tez w pewnym momencie wykluczylam „zdrowe” soczki dla Adasia. W zamian otrzymywał wodę. Dzieki temu zjada wszystkie posilki wzorowo. Najchetniej sa to warzywa. Kocha zielony groszek,brokuły, pomidory, zielony ogorek. Ku mojemu zadowoleniu kiedy podaje mu mieso czesto je wypluwa. Ku niezadowoleniu babć ktore jakby mogly karmilyby go tylko miesem,Adas jasno daje do zrozumienia ze najpierw chce jeść warzywna.
    Nie robie nic na siłę. Obserwuje go . A wspolne posiłki wzmacniaja nasza więź.

    • Dziękuję Katarzyno droga :*

      Świetnie, że podajesz wodę! Ja się ciągle nie mogę nadziwić ile cukru jest dodawane do tych napojów dla dzieci. Ooo Adaś lubi ogórka! Bosko! Matylda jakoś nie przepada, za świeżym pomidorem też. Za to lubi pomidory przetworzone (wiesz zupa, sos, pasta pomidorowa), może jej się kiedyś zmieni, bo ja tak lubię sałatki. Adaś mądry chłopak, wie co dla niego dobre! Gratulacje Mamuśka! Oby tak dalej :*

  • Pięknie wyglądasz! 🙂 I córeczka też śliczna! 🙂 I życzę powodzenia w dalszych treningach! 😉

    • Dzięki! Liczę, że niebawem wrócę do biegania, chociaż te treningi w domu też są świetne 🙂

  • Śliczna dziewczynka! <3

  • Małgorzata Miziur

    Lili świetnie się rozwija!:) Współczuję kontuzji, ciężko jest wytrwać w bezruchu, jak jest się przyzwyczajonym do aktywności. Z Adriene ćwiczyłam jakiś czas temu,fajnie prowadzi swoje filmiki:)

    • Adriene jest super! Ostatnio ją trochę zaniedbałam na rzecz Chodakowskiej 😛 Ale z nogą lepiej, roller pomaga bardzo 🙂