38 tydzień

Ostatnia prosta! Do planowanego porodu zostało 16 dni. Z jednej strony podekscytowanie, z drugiej poddenerwowanie. Ale przede wszystkim niecierpliwość. Byłam na przedostatniej wizycie u położnej i wszystkie badania wyszły dobrze. Panna L ciągle się wierci, kręci i kopie, więc mam spokój psychiczny, że u niej wszystko ok. Z Matyldą nie miałam takiego luksusu i pamiętam jak na sam koniec latałam często do szpitala na KTG, bo słabo czułam ruchy. Pod koniec tygodnia jednak zaliczyliśmy wizytę u lekarza, bo pojawiły się pewne objawy, które mnie zaniepokoiły. Stwierdziliśmy, że podjedziemy i upewnimy się, czy Panna L, nie zbliża się do wyjścia na świat. Dobrze zrobiliśmy, bo po dokładnych badaniach lekarz stwierdził, że nasza córka chce jednak wcześniej się pojawić niż było to zaplanowane. Dostałam zastrzyk na powstrzymanie skurczy i zalecenie odpoczynku przez najbliższe dni. Powiedział, że nie może stwierdzić, kiedy dojdzie do porodu, ale wszystko wskazuje na to, że nie dotrzymamy do 6.08. No niecierpliwe to dziecko, wiadomo po kim to ma!

38

  • Który to tydzień
    38
  • Waga
    74,5 kg, czyli 14 kg od wagi wyjściowej.
  • Wymiary
    98-92-92. W okolicach talii przybyło, reszta bez zmian. Czuje się duuuża!
  • Ubrania
    Wszystko przykrótkie, nawet arbuzowa koszulka jest już na styk. Na szczęście leginsy i długie spódnice wciąż pasują, więc jakoś daje radę. Ale nie mogę się doczekać kiedy założę już inne ubrania. W lumpeksie dorwałam super sukienki, na razie jednak wiszą na wieszakach i czekają.
  • Rozstępy
    Nic nowego. Ciągle stosuję peelingi i smarowanie olejem kokosowym.
  • Zachcianki
    Brak.
  • Mdłości
    Zero.
  • Ćwiczenia
    W tym tygodniu odpuściłam, szczególnie kardio. Nie miałam już siły, szybko się męczyłam. Nie było sensu. W weekend po wizycie w szpitalu, lekarz zalecił oszczędzanie się, więc jedyną aktywnością jaką sobie zostawiłam do końca ciąży to jedynie spacery.
  • Sen
    Bezsenności ciąg dalszy. Już zaczynam się przyzwyczajać. Teraz bardziej przeszkadza mi wiercenie się. Znalezienie odpowiedniej pozycji do snu graniczy z cudem. A jak już zasnę to mam jakieś dziwne sny.
  • Energia w ciągu dnia
    Z tym bywa różnie. Mam już jej coraz mniej, ale jak w coś się zaangażuję, to zapominam o wszystkim i dopiero jak skończę, czuje, że powinnam odpocząć. Po bezsennej nocy bywa najgorzej dnia następnego.
  • Nastrój
    Raz lepiej, raz gorzej. Z jednej strony podekscytowanie, z drugiej zmęczenie i poddenerwowanie jak to będzie z porodem.
  • Co mnie drażni
    Najbardziej brak energii. Zwykłe czynności potrafią być tak męczące, że czasem zastanawiam się, jak ja kiedyś to wszystko ogarniałam. Z drugiej strony chciałabym więcej działać i pojawia się frustracja. I tak źle i tak niedobrze hehe
  • Co mnie cieszy
    Poza tym, że jest to już końcówka, cieszy mnie pomoc męża. Bez niego chyba zwariowałabym i wylądowała w psychiatryku. Jednak ciążowe hormony robią niezłe zamieszanie, do tego dochodzi ciągle zmęczenie, obowiązki i opieka nad Matyldą. Także dziękuje Ci mężu za Twoją nieocenioną pomoc!
  • Za czym tęsknię
    Za przed ciążową energią i sprawnością. Ciągle jestem zmęczona.
  • Ruchy Panny L
    Wierci się w tej ciasnocie. Najwięcej kopniaków dostają żebra, no i pęcherz biedaczek.
  • Płeć
    Panna L
  • Przewidywana data porodu
    06.08.2015

M.

Veganama Opublikowane przez: