37 tydzień

To był zdecydowanie bardzo pozytywny tydzień. Pod koniec tygodnia miałam 30 urodziny i bardzo miło spędziłam ten dzień, co zresztą opisałam w poprzednim poście. Na najbliższy rok zaplanowałam sobie dużo „atrakcji” i wyzywań, także już bardzo się cieszę na nadchodzący czas. Na razie najważniejsza jest Panna L i na tym się skupiam, ale już niebawem zacznę realizować swoje plany.

Jeżeli chodzi o ciążowe odczucia to coraz więcej się zmienia. Od kilku dni zaczęły pojawiać się dość mocne i częste skurcze oraz twardnienie brzucha. Oczywiście nie występują regularnie, ale potrafią czasem wystraszyć, szczególnie jak nagle łapią mnie poza domem. Również bóle w dole brzucha pojawiają się coraz częściej, szczególnie po długim spacerze. Wtedy właśnie włącza się chód bańka- wstańka i dopada mnie duże zmęczenie. Jeszcze, żeby tego było mało dochodzi bezsenność. Nie każda noc tak wygląda, ale kilka się zdarzyło. Na pomoc przychodzi wtedy dobra książka i jakoś czas leci. Te wszystkie objawy, mówią mi, że do porodu już bardzo blisko. Niestety nie wiadomo dokładnie kiedy, więc nastał czas oczekiwania. 6.08 to data ostateczna, ale nie obraziłabym się, jakby nastąpiło to wcześniej. Przez to, że mam mniej energii, nie mogę już działać tak aktywnie i tęsknie za tym. Na szczęście wyprawka jest w całości już gotowa, torba do szpitala spakowana, ubranka wyprane i podwójna fura dla dziewczyn czeka na pasażerki. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać. Tylko, że ja strasznie niecierpliwa jestem, a w ciąży to już podwójnie…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  • Który to tydzień
    37
  • Waga
    74 kg, czyli 13,5 kg od wagi wyjściowej. Nic się nie zmieniło, mam wrażenie, że brzuch jakoś znacząco nie rośnie. Na wizycie u położnej dowiedziałam się, że jest większy o 1 cm, czyli wysokość dna macicy wynosi aktualnie 32 cm.
  • Wymiary
    98-90-92. Bez zmian.
  • Ubrania
    Pozostały mi już tylko sukienki, luźne spódnice, które noszę pod brzuchem oraz leginsy noszone w ten sam sposób. Zwykłe t-shirty są już w większości wypadków za krótkie. Jedynie arbuzowa koszulka, którą dostałam w prezencie od uroczej Magdy leży jak ulał. Madzia jeszcze raz dzięki!
  • Rozstępy
    Nic nowego. Ciągle stosuję peelingi i smarowanie olejem kokosowym.
  • Zachcianki
    Brak. Mam ostatnio słaby apetyt. Jeżeli już jem, to małe porcje. A jak zjem czegoś więcej to mam wrażenie, że brzuch mi pęknie.
  • Mdłości
    Zero
  • Ćwiczenia
    Siłownia bye bye! Byłam już w tym tygodniu tylko raz i zawiesiłam członkostwo. Stwierdziłam, że to jest odpowiedni moment na przestawienie się na ćwiczenia w domu. Do porodu został niecały miesiąc, więc domowe treningi wystarczą. Było mi trochę smutno, bardzo lubię to miejsce i ludzi tam pracujących (szczególnie Panie z klubiku dla dzieci, w którym zostawiałam Matyldę na czas treningów). Liczę, że szybko tam wrócę!
  • Sen
    O matko i córko! Tragedia hehe! Bezsenność na całego, kilka nocy nieprzespanych, wiercenie się, kręcenie. Na szczęście mam co czytać, więc jak wszyscy śpią, nadrabiam zaległości książkowe.
  • Energia w ciągu dnia
    Z tym bywa różnie. Mam już jej coraz mniej, ale jak w coś się zaangażuję, to zapominam o wszystkim i dopiero jak skończę, czuje, że powinnam odpocząć. Po bezsennej nocy bywa najgorzej dnia następnego.
  • Nastrój
    Bardzo dobry. Wspaniale spędziłam urodziny, dzięki mężowi oczywiście i cały tydzień był bardzo pozytywny.
  • Co mnie drażni
    Jak to w ciąży, drobnostki, ale większych powodów do zmartwień nie miałam.
  • Co mnie cieszy
    Że do porodu już coraz bliżej. Przez to, że mieliśmy krótką przerwę między ciążami, czuje się jakbym była w niej cały czas. Cieszę się, że wszystko przebiega dobrze, mam dobre wyniki badań i energię do ćwiczeń. Poza tym to urodzinowy tydzień, więc zawsze jestem w dobrym nastroju w tym okresie. Ten rok zapowiada się wyjątkowo dobrze, więc jeszcze bardziej cieszę się na nadchodzące chwile.
  • Za czym tęsknię
    Za przed ciążową energią i sprawnością, no i jak zawsze za normalnymi ubraniami. Ciągle chodzę w tym samym, ale tyle fajnych ubrań od tylu miesięcy leży nieruszone.
  • Ruchy Panny L
    A jakoś ostatnio bardziej się uaktywniła. Teraz to już mam wrażenie, że z tej ciasnoty tak się wierci. Matka często dostaje kopniaki w żebra, to od razu się prostuje. Dziecko jeszcze w brzuchu dba o postawę mamy!
  • Płeć
    Panna L
  • Przewidywana data porodu
    06.08.2015

M.

Veganama Opublikowane przez:
  • Dorota

    Witaj 🙂
    właśnie trafiłam na Twój blog, jestem wegetarianką i jestem właśnie w 37 tyg ciąży 🙂 także zaczytuje się w Twoich opowieściach o jedzeniu i karmieniu 🙂
    pozdrawiam i zostaje na dłużej 🙂

    • Hej Dorota! Bardzo mi miło, że jesteś! Gratuluje, niedługo będziesz vege mamą. Cieszę się, że jest nas co raz więcej i możemy się dzielić doświadczeniami. Jeżeli będziesz miała jakieś pytania, pisz koniecznie! Całuję 🙂