21 tydzień

To już ponad połowa ciąży za mną. Jak ten czas szybko leci! Jestem bardzo szczęśliwa, bo byłam na USG i wszystko jest w porządku! Badanie trwało bardzo długo, w porównaniu do tych co miałam dotychczas. Pani doktor po kolei sprawdzała każdy organ, pokazując mi wszystko i dokładnie opisując. Niesamowicie dobrze było widać każdy ruch, nie wiem czego to zasługa, ale mam wrażenie, że USG które miałam robione dotychczas w Szwecji są bardziej widoczne niż te które miałam w Polsce.
Na sam koniec badania zapytałam o płeć. Nie miałam specjalnych oczekiwiań, poprostu byłam ciekawa. Pani doktor kilkakrotnie powiedziała, że to na pewno dziewczynka. Fajnie, będzie mi na pewno łatwiej w pielęgnacji „malutkiej” kropeczki, po doświadczeniach z Matyldą.
Poza tym odebrałam wyniki badań krwi, które miałam robione w zeszłym tygodniu i jestem szczęśliwa, że są w normie. Moje ostatnie odżywianie nie było najlepsze. Wegańskie, bo wegańskie, ale na pewno nie pełnowartościowe. Niestety jadłam potrawy szybkie w przygotowaniu i nie zastanawiam się nad poszczególnymi składnikami, które mam dostarczyć w ciągu dnia. Omijałam orzechy, strączki, jadłam za mało świeżych owoców. W związku z tym pogorszeniem się jadłospisu, umówiłam się z moją Panią dietetyk, która patrząc na moje przykładowe menu, powiedziała, że nie jest dobrze. Mam nadzieję, że rozmowa z nią da mi kopa i wezmę się znów za planowanie posiłków i porządne pełnowartościowe jedzenie, a nie tylko ryż z warzywami.
W tym tygodniu przyszła również wyczekiwana przesyłka! Rower!!!!! Niestety do złożenia, więc mąż musiał się wykazać, bo moje próby niestety się nie udały.
Rower zamówiliśmy przez sklep internetowy z Wielkiej Brytanii. O dziwo cena była niższa niż jakbym kupowała go tutaj na miejscu. Poza tym przesyłka była za darmo, więc skorzystaliśmy. Jestem bardzo zadowolona z roweru. Nie dość, że jego wygląd jest cudny, każdy detal dopracowany, to jeszcze wygodnie się na nim jeździ. Nie mogłam lepiej wybrać, chociaż nie widziałam go wcześniej „na żywo”. Pierwsza przejażdżka po tylu latach przerwy była niesamowita. Czułam się wspaniale i wiedziałam, że dobrze zrobiłam decydując się na taki zakup.
Ostatnio dużo czytam i myślę o minimaliźmie. Niestety na przeróżnych forach i grupach na facebooku, widzę jak niektórzy ludzie podchodzą do tematu i krytukują innych za swoje wybory. Każdy najmądrzejszy. Komputer nie może być Apple, bo to żaden minimalizm. Kalosze Huntera to szczyt, jak można! Wakacje tylko stopem albo w swoim miejscu zamieszkania. To tylko przykłady. Zniechęca mnie coś takiego. Ja osobiście wolę wydać więcej na jakąś rzecz, ale zapłacić za dobrą jakość. Mam już kilka sprawdzonych firm i nie mam zamiaru z nich zrezygnować, bo jakiś minimalistyczny guru tak każe. Czy to oznacza, że nie nadaję się na minimalistkę? A może mam za dużo rzeczy w szafie? Zaczęłam się zastanawiać, czy tak naprawdę chce należeć do takiej grupy ludzi, która krytykuje innych, że masowo dołączają do różnych minimalistycznych grup, bo to teraz modne. Że ci prawdziwi minimaliści, są już takowymi od dawna. Do tej elity nie mogą należeć nowi, bo oni się nie znają. A może ja nie chce być zaszufladkowana jako minimalistka, tylko bardziej pasuje do mnie racjonalistka zakupowa albo jakieś inne określenie dotyczące przemyślanych wyborów życiowych, zakupów. Muszę jeszcze nad tym pomyśleć. Jak na razie realizuje swoje “minimalistyczne” plany, ograniczające wydatki na odzież i zbędne drobiazgi do domu. Podjęliśmy również decyzję o nie kupowaniu auta, tylko zainwestowaniu w rowery. Decyzja wydaje się “minimalistyczna”, ale w sumie czy zależy mi na tym, aby ten wybór był jakoś określany/szufladkowany. Po porostu cieszę, się że mam ten rower i tyle.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
  • Który to tydzień
    21
  • Waga
    66,5 kg ,czyli 6 kg od wagi wyjściowej
  • Wymiary
    92-79-92
  • Ubrania
    Powtórzę się, ale ciągle ciążowe leginsy, zwykle sukienki i płaskie obuwie. Jestem nudna do bólu.
  • Rozstępy
    Żadnych nowych…
  • Zachcianki
    Brak
  • Mdłości
    Brak
  • Ćwiczenia
    W tym tygodniu aktywność fizyczną zdominował rower 😀 Raz z Matyldą, 3 razy bez niej. Byłam przekonana, że po kilku dniach jazdy pod rząd, będę mieć masakryczne zakwasy, szczególnie na udach, a tu nic. Dzięki Ci Shaun T, za leg day 😀 Oczywiście rower również racjonalnie, jak górka czy po prostu zmęczenie, schodzę z niego i prowadzę. Żaden wstyd, a jednak chwila oddechu dużo pomaga.
  • Sen
    Rewelacja, żadnego wiercenia się w nocy, zmian pozycji. Wysypiam się jak trzeba.
  • Energia w ciągu dnia
    Bardzo, bardzo dużo energii, nadal najwięcej do południa, później delikatnie opada, ale utrzymuje się na wysokim poziomie. Tak lubię!
  • Nastrój
    O wiele lepszy odkąd Matylda jest już zdrowa i pełna energii. Cieszę się bardzo, że zaakceptowała jazdę w foteliku na rowerze. Jak tylko będzie ładna pogoda i będę miała siłę, będziemy jeździć. Ewidentnie podoba jej się poznawanie świata na wycieczkach rowerowych.
  • Co mnie drażni
    Ostatnio przez to, że dużo się działo, straciłam chęci do gotowania. Jak byłam pod presją czasu, nie chciało mi się myśleć specjalnie nad tym co jem i jadłam byle szybciej. Oczywiście wegańsko, ale nie były to przemyślane posiłki. Jestem troche zła na siebie.
  • Co mnie cieszy
    Przede wszystkim, że dzidzia jest zdrowa, że rozwija się prawidłowo. Że moje wyniki badań krwi są w normie. Jedynie mogę delikatnie popracować nad ilością żelaza w posiłkach. Znam już też płeć, co jest też miłą wiadomością. Mogę lepiej się przygotować. No i rower! Jest cudowny, piękny i przede wszystkim wygodny! O wiele lepszy niż te które miałam wcześniej w Polsce. Jestem absolutnie nim zachwycona 😀 Poza tym zapoznaje się coraz bardziej z laptopem. Na początku bałam się, że skoro system operacyjny jest inny, mogę na początku się gubić i irytować. Ale teraz nie wyobrażam sobie innego! Dzięki mężu za absolutnie trafiony zakup <3
  • Za czym tęsknię
    Myślę, że za intensywniejszym uprawianiem sportu. Staram się być aktywna fizycznie w ciąży, ale jednak to nie to samo. Muszę być bardziej ostrożna, nie doprowadzać do nadmiernej zadyszki, nie przesadzać z czasem treningów. Wiem, że jeszcze przyjdzie pora na powrót do formy…
  • Ruchy Kropeczki
    Czuję jak najbardziej, szczególnie jak położę się na plecach lub po jedzeniu.
  • Płeć
    Córeczka ! Nie mogę być szczęśliwsza 🙂 Wiem jak pielęgnować, ciuszków mam od groma, Matylda będzie miała młodszą siostrę jak ja.
  • Przewidywana data porodu
    10.08.2015

M.

Veganama Opublikowane przez: